MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Chorzów. Na terenie byłej rzeźni powstanie osiedle, jednak radni boją się bierności inwestora

Mateusz Czajka
Mateusz Czajka
W galerii znajdują się wizualizacje nowego osiedla oraz zdjęcia kompleksu z 2022 roku
W galerii znajdują się wizualizacje nowego osiedla oraz zdjęcia kompleksu z 2022 roku Franta Group
Właściwie każdy z radnych, którzy 23 listopada głosowali za uchwałą o lokalizacji inwestycji przy ulicy Krakusa miał wątpliwości. W powietrzu można było wyczuć pewną niepewność i brak pełnego zaufania do inwestora. Radnym zależy, aby powstały nie tylko nowe bloki, ale również, by zostały odnowione dwa zabytkowe budynki.

Zobacz zdjęcia - kliknij TUTAJ!

Radni chcieli postawić inwestora pod ścianą w sprawie zabytkowej rzeźni w Chorzowie?

Przed głosowaniem nad uchwałą radny Jacek Nowak wskazał że, ma sporo obaw dotyczących budowy osiedla. Już wcześniej Rada Miasta wyraziła zgodę w ramach ustawy Lex Deweloper na I etap inwestycji. Według radnego na terenie inwestycyjnym rano znajdował się jedynie jeden pracownik oraz żuraw.

Jacek Nowak zastanawiał się, czy najlepszą opcją nie byłoby zarówno brak zgody na akceptację uchwały o lokalizacji inwestycji, jak i odrzucenie następującej zaraz po niej uchwały, która odrzuca możliwość wspomnianej lokalizacji.

— Liczyłem, że przed zimą, doraźne pracy na tych dwóch budynkach ruszą – przede wszystkim na tym najbardziej zniszczonym. (…) Mamy duży dylemat (myślę, że nie tylko ja). Nie wiem, co by się stało, gdybyśmy zarówno pierwszą, jak i druga uchwałę odrzucili. Przytrzymalibyśmy trochę inwestora. Niech wykaże dobrą wolę i zacznie coś robić w obiektach zabytkowych. Wtedy za miesiąc, dwa lub trzy można wrócić do uchwały i pochylić się nad jego wnioskiem – proponował radny Jacek Nowak.

Jego obawy podzielał także przewodniczący rady miasta Waldemar Kołodziej. Trudno się dziwić – inwestor od lat posiada ten teren, a zabytkowe budynki niszczały. Właściwie każdy z radnych, który wypowiadał się na temat działki przy ulicy Krakusa mówił, że ma dylemat związany z głosowaniem na temat działki – zarówno z kolacji rządzącej miastem, jak i opozycji.

Czy tymczasowa odmowa mogłaby odstraszyć inwestora?

— Podzielam zdanie przewodniczącego, jak i radnego Jacka Nowaka, bo wyraziliśmy jakiś czas temu zgodę i nic się tam tak naprawdę nie dzieje. Zastanawia mnie inna rzecz. Co da to, że dzisiaj zablokujemy tę inwestycję. Czy to zmusi inwestora do wyremontowania tych budynków, czy wręcz przeciwnie i zniechęci do dalszych prac na tym terenie – tłumaczył swoje wątpliwości radny Bartłomiej Czaja.

Według radnego raczej doszłoby do drugiego scenariusza. Wiceprezydent Chorzowa Mariola Roleder wskazała, że do prac na terenie działki przy Krakusa „dewelopera nikt nie zmusi”. Wiceprezydent dodała, że zabytkowe budynki rzeźni przy Krakusa „są piękne, ale w opłakanym stanie” i jeśli nie da się inwestorowi szansy teraz, to i tak mogą one ulec degradacji, a wtedy szanse na ich uratowanie są zerowe.

Radni zastanawiali się, czy można zdjąć uchwałę z porządku obrad i zagłosować nad nią dopiero w styczniu. Po konsultacji z mecenas obecną na sali stwierdzono jednak, że nie zachodzą okoliczności, które pozwalają wydłużyć termin. Ponadto wiceprezydent Mariola Roleder stała na stanowisku, że nie można zdjąć wniosku z porządku obrad, ponieważ trzeba by było w tej sytuacji wszystkie procesy dot. zgód itp. przeprowadzać od nowa.

Zabrakło spotkania z inwestorem? Jak głosowali radni?

Radny Tomasz Piecuch wskazał, że zabrakło wcześniej spotkania z inwestorem, jednak ten dopiero miesiąc temu otrzymał decyzję środowiskową. Przewodniczący Rady Miasta Waldemar Kołodziej odpowiedział, że spotkanie z architektem już się odbyło. Mimo to dało się odnieść wrażenie, że dużo więcej spokoju w obrady wniosłoby to, gdyby inwestor osobiście porozmawiał z radnymi.

Ostatecznie za uchwałą w sprawie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej przy ulicy Krakusa głosowało 13 osób, 9 wstrzymało się od głosu, 1 osoba był przeciw.

— Chciałabym ufać inwestorowi. Lubię ludzi, którzy pojawiają się, że na sesji, którzy pokazują nam również to, że są dla nas pewnego rodzaju partnerami i tak naprawdę stąd wynikało to moje wstrzymanie się od głosu. Inwestor mógłby powiedzieć nam w jaki sposób będą te prace przebiegały - tłumaczy swoją decyzję radna Aleksandra Zimnik.

Jak będzie wyglądało osiedle przy Krakusa w Chorzowie?

— Uważam, że o takich rzeczach należy dyskutować, ścierać spojrzenia i opinie. W mojej ocenie bardzo dobrze się stało, że zagłosowano za uchwałą, ponieważ zabezpieczona została przestrzeń dla tej inwestycji. Ustawa lex deweloper ma swoje minusy, ma również swoje plusy - zobowiązuje inwestora do realizacji tego, co zostało złożone – podsumował obrady Rady Miasta architekt Maciej Franta.

Dodał także, że inwestor oczekiwał aż 10 miesięcy na decyzję środowiskową dotyczącą tego miejsca i nie wycofał się z projektu mimo trudności branży budowlanej związanej m.in. z wojną na Ukrainie i skokiem cen. Nowe osiedle ma tworzyć nową jakość na rynku mieszkań premium. Dwa zabytkowe budynki mają mieścić na parterze lokale o charakterze usługowym. Wyżej zostaną przygotowane apartamenty. Nowe bloki (zaprojektowane w dość oryginalnym stylu) mają posiadać od 9 do 14 kondygnacji. Przestrzeni zostanie nadany charakter "półpubliczny".

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

W czasie sesji głosowano także nad uchwałą dotyczącą powstania osiedla przy ulicy Piotra Skargi w Chorzowie – nieopodal torów kolejowych. Jutro napiszemy o tej sprawie.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sypialnia Krakowa ma swoje stawy. Niewidoczne i tajemnicze

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na chorzow.naszemiasto.pl Nasze Miasto