Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Co z osiedlem na terenach po OPT przy Parku Śląskim? W czwartek sąd w Gliwicach wyda wyrok. Będzie protest

Marcin Śliwa
Marcin Śliwa
W czwartek 23 listopada Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyda ważny wyrok dla przyszłości terenów po dawnym Ośrodku Postępu Technicznego znajdujących się w otulinie Parku Śląskiego w Chorzowie
W czwartek 23 listopada Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyda ważny wyrok dla przyszłości terenów po dawnym Ośrodku Postępu Technicznego znajdujących się w otulinie Parku Śląskiego w Chorzowie Marcin Śliwa
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, w czwartek 23 listopada, wyda ważny wyrok dla przyszłości terenów po dawnym Ośrodku Postępu Technicznego znajdujących się w otulinie Parku Śląskiego w Chorzowie. W marcu Rada Miasta Chorzów, mimo protestów, zezwoliła na zabudowę mieszkaniową tego terenu, jednak wojewoda śląski uchylił tę uchwałę, wstrzymując tym samym działania dewelopera. Miasto zaskarżyło rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody, a spór rozstrzygnie WSA. Aktywiści z całego Śląska łączą siły i zapowiadają swoją obecność pod gliwickim sądem w dniu ogłoszenia wyroku.

Spis treści

Czy na dawnym terenie WPKiW powstaną bloki? Przed nami ważny wyrok sądu

To kolejna odsłona głośnej sprawy związanej z zabudową mieszkaniową otuliny Parku Śląskiego w Chorzowie. Przypomnijmy, chodzi o teren po dawnym Ośrodku Postępu Technicznego, który przez ponad 30 lat był integralną częścią ówczesnego WPKiW. Po licznych perturbacjach i przeobrażeniach, miasto Chorzów niedługo po tym jak otrzymało ten teren od Skarbu Państwa, przekazało go deweloperom Green Park Silesia i ATAL.

Strona społeczna od początku protestowała przeciwko przekazywaniu historycznych terenów WPKiW pod zabudowę. Jak dotąd opór aktywistów był skuteczny, jednak w marcu tego roku, mimo wielokrotnie wyrażanego sprzeciwu mieszkańców, Rada Miasta Chorzów podjęła uchwałę, w której poparła wniosek spółki ATAL o lokalizację inwestycji mieszkaniowej w ramach lex deweloper przy ul. Targowej.

W kwietniu wojewoda śląski w rozstrzygnięciu nadzorczym stwierdził nieważność tej uchwały. Powodem było naruszenie przepisów specustawy mieszkaniowej, a dokładniej brak uzgodnienia inwestycji z zarządcą drogi publicznej, czyli Miejskim Zarządem Ulic i Mostów w Katowicach odpowiadającym za ul. Bytkowską. Miasto Chorzów skierowało sprawę do sądu, a w czwartek 23 listopada, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyda wyrok.

Jednocześnie Stowarzyszenie Nasz Park wskazało na szereg innych uchybień, jakie w ich ocenie, formalnie blokują realizację tej inwestycji w trybie lex deweloper. Stowarzyszenie chciało uczestniczyć w postępowaniu jako strona, jednak nie wyraził na to zgody sąd. Ostatecznie jednak pozostałe argumenty społeczników, nieuwzględnione w rozstrzygnięciu nadzorczym wojewody, w postępowaniu sądowym przestawi prokuratura.

- Ta inwestycja jest niezgodna z preambułą ustawy lex deweloper, która miała ułatwiać tanie budownictwo mieszkaniowe na terenach poprzemysłowych - przekonuje Robert Torbus ze Stowarzyszenia Nasz Park. - To nie jest ten przypadek, te tereny do 1994 roku były w WPKiW i żadnej produkcji tam nie było - dodaje.

Ponadto, strona społeczna przekonuje, że poza drogą, nie ma tam instalacji wodociągowej i kanalizacyjnej, które spełniałyby wymogi.

To pierwszy etap budowy osiedla na 3 tys. mieszkań? Społecznicy zapraszają na protest do Gliwic

Stowarzyszenie Nasz Park zachęca miłośników Parku Śląskiego do wsparcia protestu, który odbędzie się w czwartek 23 listopada o godzinie 12.00 przed siedzibą WSA ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 2 w Gliwicach.

- Rozprawa w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Gliwicach 23 listopada br. może zdecydować ostatecznie o rozpoczęciu deweloperskiej zabudowy mieszkaniowej całego historycznego terenu Parku Śląskiego - po Ośrodku Postępu Technicznego.
Przyjaciele Parku - powinniśmy tam być i stanąć w proteście do sprywatyzowania przez prezydenta miasta Chorzów A. Kotalę - tej historycznej przestrzeni WPKiW - apeluje Stowarzyszenie Nasz Park.

Na apel odpowiedziały m.in. Rada Dzielnicy nr 11 Wełnowiec-Józefowiec, aktywistki ze społecznej inicjatywy "Ratujmy Żabie Doły" z Chorzowa oraz katowicka koalicja 12. ruchów miejskich "KATO Protest" w skład której wchodzą m.in. Stowarzyszenie "Mieszkańcy dla Katowic" oraz "Zielony Burowiec". Ostatnia wymieniona grupa, w mediach społecznościowych zachęca do udziału i przypomina, że "bardzo atrakcyjny fragment śląskiej ziemi (teren po OPT i MTK, na terenie Parku Śląskiego) ma zostać zabudowany w sposób niekorzystny dla mieszkańców Chorzowa, Katowic i całej aglomeracji, niezgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, urbanistyki i interesem społecznym".

Atal zamierza tam wybudować trzy budynki do 9 kondygnacji, w których ma być 950 mieszkań. Aktywiści przekonują, że to dopiero początek zabudowy, a łącznie nowe osiedla w niedalekiej perspektywie mogą być trzy razy większe.

- W uchwale Rady Miasta nie ma informacji o tym, że planowane są budynku na prywatnej działce należącej do Green Park Silesia. Nie ma również mowy o tym, że Chorzów przystąpił do zmian w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego dotyczących terenów, które sprzedał Uniwersytet Śląski - zauważa Robert Torbus. - Piszą, że będzie tysiąc mieszkań, a my wiemy, że będą co najmniej trzy tysiące mieszkań. To będzie dzielnica - dodaje.

Ponadpartyjna specustawa rozwiąże problemy historycznych terenów WPKiW?

W zależności od czwartkowego wyroku WSA strona społeczna ma przygotowane różne scenariusze dalszych działań na rzecz ochrony dawnych terenów WPKiW. Celem społeczników jest odwrócenie zmian własnościowych, jakie dokonały się w ostatnich latach.

- Biorąc pod uwagę parkowy charakter tego miejsca i to nieszczęście, które się stało, chcemy aby raz na zawsze przywrócono ten teren Parkowi za pomocą wywłaszczenia lub rozwiązania umowy, żeby cały Park należał do Skarbu Państwa po wsze czasy - mówi Robert Torbus. - Dla nas granicą, która jest obowiązująca dla Parku, jest rok 1961, w którym zakończono budowę OPT i zakończono proces powstawania Parku - dodaje.

Jak tłumaczą aktywiści może do tego doprowadzić uchwalenie ponadpartyjnej specustawy na poziomie Sejmu.

- Rozmawiamy z kim się da, żeby to było ponadpartyjne działanie. Chcemy, żeby taka ustawa weszła w życie do 26 stycznia, wtedy, kiedy zawaliła się hala. To nasze marzenie, żeby do tego czasu rozwiązać sprawę raz na zawsze - kończy Robert Torbus.

od 7 lat
Wideo

21 kwietnia II tura wyborów. Ciekawe pojedynki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na chorzow.naszemiasto.pl Nasze Miasto