Zdrowa, ale tylko częściowo? Szpital wypisał pacjentkę pomimo rozległych odleżyn

Martyna Staśko, Łukasz Respondek
Na początku lipca do chorzowskiego Zespołu Szpitali Miejskich zgłosiła się Charlotta Wiech ze Świętochłowic. Po dwóch tygodniach hospitalizacji na oddziale chirurgii urazowo-ortopedycznej, pacjentkę wypisano w stanie "dobrym". Rodzina starszej kobiety twierdzi, że wcale taki nie był, a w szpitalu tłumaczą, że zasadnicza przyczyna przyjęcia na oddział została wyleczona.

- W kwietniu mama złamała kość podudzia prawej nogi. Po zdjęciu szwów w świętochłowickim szpitalu okazało się, że rana zaogniła się i otworzyła. Ponownie musiała więc zostać wyczyszczona i zszyta w chorzowskim szpitalu - opowiada Barbara Firlej, córka pani Charlotty.

Świętochłowiczanka nie chciała zostawiać mamy w chorzowskim szpitalu. Ale jak wytłumaczył jej lekarz, zabieg musiał zostać wykonany pod narkozą. Podczas pobytu w szpitalu 76-latki, odwiedzały ją wnuczka i opiekunka, bowiem pani Barbara miała już wcześniej zaplanowany wyjazd za granicę. Przed wyjściem pani Charlotty ze szpitala, jej córce udało się jednak wrócić do kraju. - 20 lipca w piątek, kiedy przywieziono mamę do domu, wieczorem trzeba było ją umyć i przebrać . Wtedy myślałam, że dostanę zawału: wokół rany i na plecach były czerwone krostki, a pod pachami odparzenia, z których wydostawała się ropa - opowiada pani Barbara.

W pierwszym momencie córka chorej pomyślała, że jej mama dostała ospy. Jak się jednak okazało, były to zmiany skórne.

- A po zdjęciu bandażu z lewej ręki, okazało się że jest tam ogromny siniak a ręka cała spuchnięta. Prawdopodobnie mama nie była myta, bo po powrocie do domu miała żółte nogi z jodyny - dodaje pani Barbara.

W poniedziałek od razu udała się do szpitala. - Ordynator zaproponował mi, żebym mamę z powrotem oddała na oddział, zapewnił mnie, że to podleczą. Po tym co się stało chyba nikt by mnie do tego nie zmusił - denerwuje się córka 76-letniej kobiety. Całą historię opowiedziała również dyrekcji szpitala, ale do tej pory nikt się z nią nie skontaktował. - Nie da się odwrócić tego co się stało. Żal mi tylko pacjentów, którzy pozostali na tym oddziale - mówi Barbara Firlej.

Anna Knysok, zastępca dyrektora lecznicy tłumaczy, że pacjentka została przyjęta na oddział ortopedyczno-urazowy w celu zaopatrzenia ubytku tkanki w ranie pooperacyjnej po złamaniu biodra. - Przy przyjęciu stwierdzono występowanie odparzeń i potówek. Na pewno nie możemy się zgodzić z tym, że działaliśmy na niekorzyść tej pani - podkreśla. I tłumaczy, że zmiany skórne były suszone, pielęgnowane i właściwie opa-trywane. - Pacjentka jest osobą leżącą od lat, przy upośledzonym ukrwieniu i dużym upale, który występował w tym czasie, zmian tych nie udało się wyleczyć. W trakcie pobytu w szpitalu wyleczono u pacjentki zasadniczą przyczynę przyjęcia - dodaje.

SĄ INNE SZPITALE

Jeśli nie chcesz się wybrać na oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej w Szpitalu im. dr J. Rostka w Chorzowie, masz inne opcje do wyboru. W Świętochłowicach w Zespole Opieki Zdrowotnej przy ul. Chorzowskiej 36 też jest oddział chirurgii ogólnej i krótkoterminowej. Rocznie jest tu wykonywanych ponad 2 tys. różnego rodzaju zabiegów chirurgicznych i endoskopowych. W Rudzie Śląskiej w Szpitalu Miejskim przy ul. Wincentego Lipa 2 na oddziale chirurgii Urazowo-ortopedycznej, którego ordynatorem jest dr n. med. Adam Śliwiński, znajduje się 40 łóżek. Taki oddział również jest w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu przy ul. al.Legionów 10. MSH

Nowy podatek audiowizualny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3