Zabytek w odstawce

michał tabaka
Wątpliwe, czy chorzowianie będą mieli jeszcze okazję cieszyć się z tego miejsca.  MAGDALENA CHAŁUPKA
Wątpliwe, czy chorzowianie będą mieli jeszcze okazję cieszyć się z tego miejsca. MAGDALENA CHAŁUPKA
Budowla powstała w 1913 roku i miała spełniać rolę górniczego szybu wentylacyjnego, a także drogi transportowej. I rzeczywiście tak było przez lata. Potem - w miarę jak w Chorzowie górnictwo zamierało - ów szyb ...

Budowla powstała w 1913 roku i miała spełniać rolę górniczego szybu wentylacyjnego, a także drogi transportowej. I rzeczywiście tak było przez lata. Potem - w miarę jak w Chorzowie górnictwo zamierało - ów szyb ,Elżbieta", mieszczący się przy ul. Siemianowickiej, nie był wykorzystywany, aż zupełnie z niego zrezygnowano. Z zewnątrz jednak szyb ten przypomina bardziej zespół pałacykowy niż górniczą przybudówkę, więc tym bardziej zasadne było poszukiwanie przez chorzowski magistrat inwestora chętnego do zakupu tejże nieruchomości.

Taki przedsiębiorca dosyć szybko się znalazł, wszak teren to bardzo korzystny, wydawać by się mogło, do mnożenia zysków. Szyb położony jest na granicy dwóch miast, dlatego też dojazd tutaj nie sprawiałby nikomu żadnego problemu. Jego atrakcyjna architektura także miała być dodatkowym plusem. Przy podpisywaniu umowy sprzedaży szybu prywatnemu właścicielowi określono nawet jego przyszłą funkcję. ,Elżbieta" w nowych rękach miała prowadzić działalność gastronomiczno-usługowo-motelową. Dokonując tej sprzedaży chorzowscy urzędnicy zapomnieli jednak o jednej, bardzo istotnej kwestii.

- W umowie nie ma żadnej klauzuli czasowej, która zmuszałaby nowego właściciela do trzymania się jakichkolwiek terminów - przyznaje Ryszard Szopa, miejski konserwator zabytków.

Takie postawienie zaś sprawy groziło tym, że nabywca szybu nie będzie do końca zainteresowany inwestowaniem w ten teren. I tak właśnie jest. Tyle dobrze, że właściciel ogrodził teren, w obawie przed szabrownikami. Na resztę jednak nie starczyło mu - zdaniem pracowników magistratu - pieniędzy.

Obecnie atrakcyjny szyb leży odłogiem, a jego ciekawą architekturę zasłaniają krzaki, bo nawet ich nie ma kto ściąć. Właściciel podobno zalega w chorzowskim urzędzie z dokumentacją. Nikt jednak nie może mu nic zrobić. Swoją opieszałością bowiem nie łamie postanowień umowy sprzedaży. Dlatego też jeden z ciekawszych budynków na terenie Chorzowa niszczeje i nie wiadomo kiedy - i czy w ogóle - to się zmieni.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie