Wszystko dla munduru

Angelika Niaka
zdjęcia: marzzena bugała
zdjęcia: marzzena bugała
W środę rozpoczął się kolejny nabór do Straży Miejskiej. W tym roku do testów zakwalifikowano 42 osoby. Jest jednak tylko pięć miejsc. Przesiew będzie więc duży, ale nie jest powiedziane, że wszystkie miejsca zostaną ...

W środę rozpoczął się kolejny nabór do Straży Miejskiej. W tym roku do testów zakwalifikowano 42 osoby. Jest jednak tylko pięć miejsc. Przesiew będzie więc duży, ale nie jest powiedziane, że wszystkie miejsca zostaną zajęte. A i ci, którzy przejdą przebrną przez testy, przez cały czas będą pod czujnym okiem komendanta.

- Niektórym się wydaje, że jak mają mundur i władzę, to mogą wszystko. Z takimi osobami się żegnamy. Trzeba mieć odpowiedni poziom i umieć rozmawiać z ludźmi, bo to z nimi tak naprawdę obcujemy na co dzień - mówi Izabela Brzoza, komendant Straży Miejskiej w Chorzowie.

Chętni są, ale miejsc mało

To już nasz drugi nabór. Podczas pierwszego było sześć osób spełniających wymagania. Spośród nich wyłoniliśmy tylko jedną osobę, mimo, że liczba miejsc do obstawienia była taka jak teraz - mówi Krzysztof Borowiec, zastępca komendanta Straży Miejskiej. Wydawałoby się, że testy nie są zbyt skomplikowane. Ćwiczenia sprawnościowe nie są wymyślne i do czynienia z nimi miał każdy na lekcjach WF-u w szkole. Jednak już tutaj wielu kandydatów odpada. - To już moje drugie podejście. Ostatnim razem odpadłam po pierwszym etapie. Ćwiczenia same w sobie trudne nie są, ale zawsze znajdą się lepsi. Dziś jestem z siebie zadowolona. Ze sportem do czynienia miałam ostatni raz siedem lat temu, a dziś całkiem dobrze mi poszło - mówi Anna Mincer, 22-latka z Chorzowa.

Startują do Straży

Kandydaci muszą mieć ukończone 21 lat i posiadać co najmniej wykształcenie średnie. Ważna jest tutaj nienaganna opinia i brak kar sądowych. - Liczy się sprawność fizyczna i psychiczna. To właśnie sprawdzimy na testach - mówi komendant.

Panowie muszą mieć dodatkowo uregulowany stosunek do służby wojskowej. - Zdarza się, że ludzie odpadają bo mieli niepełną dokumentację. Są przekreśleni już na starcie - tłumaczy zastępca komendanta.

Nowe siły

Aktualnie na ulicach znajduje się 16 funkcjonariuszy. To dość mała liczba i na pewno przydadzą się nowe siły, ale jak podkreślają szefowie Straży - nic na siłę. Na ulicach jest coraz gorzej i na pewno większa ilość strażników da lepsze poczucie bezpieczeństwa. Ale nie możemy brać każdego jak leci. Testy, które przechodzą teraz mogą przynieść rozczarowanie i nikt się nie dostanie.

- Tak też może być - dodaje komendant. Kandydaci muszą jeszcze wziąć udział w testach psychologicznych i lekarskich. W tym roku dodatkowo wprowadzono test z wiedzy o samorządzie terytorialnym. - O naborze dowiedziałem się w styczniu. Bardzo chciałbym się dostać, ale nie jestem dziś z siebie zbytnio zadowolony. Mam jednak cichą nadzieję, że się uda - mówi Rafał Drożdziel, 26-latek z Bytomia.

Komendant Brzoza podkreśla, że Straż potrzebuje dobrych reprezentantów. - Chcemy żeby ludzie zaczęli się do nas przyzwyczajać. Niestety nadal jest tak, że o naszych prawach i obowiązkach maja dość nikłe pojęcie - informuje.


Policji wolno, Straży nie

• Policja może udać się w pościg za pojazdem przekraczając granice miasta. Straż może "gonić" samochód tylko jeśli będzie podejrzenie o jego kradzieży lub nietrzeźwości kierowcy, ale nie przekraczając granic miasta.

• Policja może interweniować w każdym miejscu i wchodzić do prywatnych mieszkań. Straż może to robić tylko w miejscach publicznych.

• Policja może zatrzymać samochód przejeżdżający na czerwonym świetle i wystawić mandat, Straż nie. Natomiast może ukarać pieszego przechodzącego na czerwonym.

• Samochód do kontroli może zatrzymać tylko policja. Strażnicy tylko, jeśli działają z policją.

Niezbędny numer

Przez cały czas można dzwonić z komórki na 986 bezpłatny numer Straży Miejskiej i tam zgłaszać wszelkie interwencje. Często zdarza się jednak tak, że osoby dzwoniące z Chorzowa łączy z innym miastem. Aby tak się nie działo, należy przed 986 wykręcić 2490.

Centrala pomoże


Niebawem ruszy Centrala Telefoniczna. Osoby dzwoniące nie będą się już denerwować, że telefon nie jest odbierany. Głos w słuchawce poinformuje ich, którzy są w kolejce oczekujących na zgłoszenie. Wszystkie rozmowy będą też rejestrowane, tak aby było można sprawdzić prawdomówność rozmówcy jak i funkcjonariusza.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie