Teraz tylko dla chorzowian

(mit)
Marek Lenart musi już odmawiać pomocy bezdomnym.
 Fot: Sylwester Witkowski
Marek Lenart musi już odmawiać pomocy bezdomnym. Fot: Sylwester Witkowski
Przedwczoraj do schroniska przy ul. Katowickiej, prowadzonego przez Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta, zgłosił się kolejny bezdomny. To już 55. pensjonariusz tutejszej noclegowni i bardzo możliwe, że ostatni.

Przedwczoraj do schroniska przy ul. Katowickiej, prowadzonego przez Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta, zgłosił się kolejny bezdomny. To już 55. pensjonariusz tutejszej noclegowni i bardzo możliwe, że ostatni. Atak zimy bowiem spowodował, że coraz więcej osób bez dachu nad głową szuka ciepłego kąta.

- Praktycznie nie mamy już miejsca. Może coś by się znalazło dla chorzowian, osób z innych miast niestety nie będziemy mogli przyjąć - twierdzi Marek Lenart, opiekun z chorzowskiej noclegowni.
O tym, że chętnych jest dużo więcej, świadczy fakt, że drzwi schroniska praktycznie się nie zamykają. Tutejsi pracownicy twierdzą jednak, że zagospodarowali już chyba wszystkie możliwe miejsca.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie