Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Świąteczna magia w Chorzowskim Ogrodzie Zoologicznym! Boże Narodzenie 2023 z żywą szopką i niepowtarzalnym klimatem. Zobacz zdjęcia

Marcin Śliwa
Marcin Śliwa
Święta 2023. Wiele osób po świątecznych biesiadach będzie chciało spalić nadprogramowe kalorie. Dobrym pomysłem, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi, jest wizyta w chorzowskim zoo, które jest otwarte dla gości w pierwszy i drugi dzień świąt.

Śląski Ogród Zoologiczny w Chorzowie zaprasza na święta

Choć według tradycji to w wigilię zwierzęta przemawiają ludzkim głosem, to jak przekonują pracownicy Śląskiego Ogrodu Zoologicznego, będzie można je usłyszeć także w święta. Które ze zwierząt mieszkających w Chorzowie należą do tych najbardziej „rozmownych”?

- Na pewno owce, kozy, czasami osły, a czasami mały. W strefie lasu deszczowego można posłuchać ptaków arasari i wyjców. Przy odrobinie szczęścia usłyszymy też lwy. Tak naprawdę wszystko zwierzęta coś mówią, trzeba tylko chodzić i się przysłuchiwać - przekonuje Edyta Wójcik, referent ds. edukacji i promocji w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym.

Często dużo do powiedzenia mają także świnie rzeczne.

- Cały rok się z nami komunikują. Ich „język” jest bardzo bogaty, od popiskiwania, pochrumkują, a nawet miauczą – mówi z uśmiechem Aleksandra Pająk, opiekunka świń rzecznych w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym w Chorzowie.

Próba wsłuchania się w „głos” zwierząt jest potrzebna zwłaszcza w czasie świąteczno-noworocznym.

- Jeżeli chcemy usłyszeć zwierzęta, to one cały czas coś do nas mówią, nie tylko w wigilię, tylko trzeba się wsłuchać w to, co chcą nam powiedzieć. Przede wszystkim mówią chyba o tym, żeby dobrze je traktować. Zwłaszcza w tym czasie, kiedy wiele zwierząt domowych branych jest jako prezenty pod choinkę. Apeluję, aby nie dawać dzieciom zwierząt na świąteczny prezent. To jest jednak obowiązek. Biorąc zwierzę do domu trzeba traktować je jak członka rodziny - podkreśla Edyta Wójcik.

Koniec roku to wymagający czas dla zwierząt także ze względu na Sylwestra, kiedy to wiele osób przez cały dzień odpala petardy i fajerwerki.

- Wystrzelenie petard trwa kilka sekund, a powoduje dużo stresu u zwierząt. Kwestią do zastanowienia jest to, czy zamiast na petardy nie lepiej przeznaczyć te pieniądze na schroniska, gdzie zwierzaki potrzebują pożywienia - mówi Edyta Wójcik.

Dotyczy to głównie zwierząt domowych, bo te w chorzowskim zoo, raczej nie odczuwają dyskomfortu w związku z sylwestrowymi praktykami niektórych osób.

- Oczywiście zabezpieczamy zwierzęta w budynkach, ale to okres zimowy i one w większości i tak tam przebywają, więc to nie ma dla nich aż takiego znaczenia. Zwierzęta w zoo są bezpieczne, raczej chodzi o te domowe zwierzęta - wyjaśnia Edyta Wójcik.

Święta w chorzowskim zoo

Dla niektórych zwierząt będą to pierwsze święta w Chorzowie. Ich grono jest całkiem spore.

- Będą to pierwsze święta dla naszych nowonarodzonych lwów, pingwinów, świnek rzecznych i żyrafy - wylicza Edyta Wójcik.

Wśród podopiecznych śląskiego zoo są również i tacy, dla których nadchodząca wigilia będzie już jedną z wielu.

- Na pewno rekordzistami są nosorożce i wielbłądy, te zwierzęta które są u nas cały czas – mówi Edyta Wójcik.

Najstarszym z nosorożców jest samiec Zulus - ma 29 lat i urodził się w 1994 roku w Chorzowie. Nie wiele ustępuje mu samica Hope, która ma 22 lata i również przyszła na świat w śląskim zoo. Wśród rekordzistów są również słonie, a większość osobników mieszka w Chorzowie już ponad 10 lat. Niezależnie od „stażu” wszyscy podopieczni śląskiego zoo na święta tradycyjnie dostaną specjalne upominki od swoich opiekunów.

- Opiekunowie już coś wymyślili. Na razie nie zdradzimy tajemnicy, ale prawdopodobnie później pochwalimy się tym w mediach społecznościowych – zapowiada Edyta Wójcik. - Mamy bardzo kreatywnych i pomysłowych opiekunów, którzy chcą dla zwierząt jak najlepiej. Z prezentów na Mikołaja zwierzęta miały dużo uciechy. Prezenty mają stanowić enrichment, czyli wzbogacenie środowiska, aby się nie nudziły, żeby zająć i zaciekawić je czymś nowym - wyjaśnia.

Od 18 grudnia w chorzowskim zoo stoi żywa szopka bożonarodzeniowa, w której są dwie owce Jakuba i dwie kozy karłowate.

- Mają się tu dobrze, sianko mają na podłodze, a ściany wyłożone są słomą, żeby im za bardzo nie wiało i żeby było ciepło – mówi Katarzyna Marciniak, opiekunka zwierząt kopytnych w ŚOZ.

Zwierzaki w żywej szopce jedzą głównie siano, ziarna i siekane warzywa. To odpowiednio dobrana dieta, dlatego nie można ich dokarmiać.

- Dostają tyle, ile potrzebują. Jeżeli każdy by je dokarmiał, to źle by się to dla nich skończyło, byłyby biegunki i bóle brzucha, dlatego nie wolno dokarmiać - mówi Katarzyna Marciniak.

Jak zapewniają opiekunowie, choć nie można ich dokarmiać, to można spróbować je pogłaskać. Poza stajenką i prezentami, świąteczny klimat jest widoczny również w dekoracjach. Te również są pomyślane w ten sposób, aby przysłużyć się zwierzętom.

- Zwierzęta lubią choinki i cieszą się gdy pojawiają się na wybiegach lub w budynkach hodowlanych. Niektóre z nich, zwłaszcza kopytne, lubią również skubać drzewka i bawić się nimi – przekonuje Katarzyna Marciniak.

Śląski Ogród Zoologiczny w Chorzowie od 25 grudnia jest otwarty dla zwiedzających.

- Serdecznie zapraszamy by przyjść na spacer, żeby spalić świąteczne kalorie. Ogród będzie otwarty w godzinach od 9.00 do 16.00. Kasy są zamykane godzinę wcześniej, a pawilony są dostępne do 15.45 – kończy Edyta Wójcik.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

od 7 lat
Wideo

Krzysztof Kolumb był polskim księciem?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na chorzow.naszemiasto.pl Nasze Miasto