Rozgrywał Słowak

GRZEGORZ LISIECKI
Marcin Molek (z lewej) w walce z napastnikiem Śląska Danielem Tukajem. MAGDALENA CHAŁUPKA
Marcin Molek (z lewej) w walce z napastnikiem Śląska Danielem Tukajem. MAGDALENA CHAŁUPKA
Pojedynek w Bełchatowie z tamtejszym GKS rozpoczął się w samo południe. Szkoleniowcy obu zespołów sprawdzali wielu piłkarzy. W Ruchu zagrali testowani Michał Galant z Zapory Przeczyce oraz - już po raz kolejny - Adam ...

Pojedynek w Bełchatowie z tamtejszym GKS rozpoczął się w samo południe. Szkoleniowcy obu zespołów sprawdzali wielu piłkarzy. W Ruchu zagrali testowani Michał Galant z Zapory Przeczyce oraz - już po raz kolejny - Adam Maślorz z LKS Łąka (karierę zaczynał w Górniku Zabrze) i bramkarz Piotr Wacławczyk z Andaluzji Brzozowice. Trener Jerzy Wyrobek sprawdzał także juniorów chorzowskiego klubu - Tomasza Foszmańczyka (rozegrał dobry mecz) i Rafała Wawrzyńczoka. Grał również Ariel Afeltowicz ze Stadionu Śląskiego.

- Sprawdzaliśmy jeszcze trójkę graczy z Kołobrzegu, Grzegrzółkę, Koszlaka i Bakalarka - mówi Dariusz Fornalak, II trener chorzowskiego zespołu. - Nie byli z Kotwicy, tylko jakiegoś innego kołobrzeskiego klubu. Zagrali bardzo słabo i zaraz po meczu wrócili do domu. Dobrze spisał się Maślorz, dużo biegał, no i strzelił bramkę; po szybkim, efektownym kontrataku znalazł się w sytuacji "sam na sam" z bramkarzem Bełchatowa i trafił na 1:1. Pozytywnie należy ocenić również występ Zajdla oraz Foszmańczyka - zaznacza.

Mecz był dość wyrównany, a jego ozdobą były oba gole. Jeszcze w I połowie, już przy stanie 1:1, "niebiescy" mieli kolejną szansę na bramkę, ale po rzucie wolnym Łaszy Rechwiaszwilego piłka uderzyła w poprzeczkę.

Odnotować warto ponowny występ w zespole Ruchu Edwarda Cecota, który w sobotę zagrał w barwach Górnika. Przypomnijmy, że zabrzanie grali wówczas na "Skałce" ze Śląskiem Świętochłowice.

- Jest szansa, że Cecot zostanie jednak w naszym zespole - stwierdził Dariusz Fornalak.

Późnym popołudniem "niebiescy" zjawili się na świętochłowickiej "Skałce", żeby rozegrać sparing z czwartoligowym Śląskiem. Tym razem w zespole Ruchu pojawił się zawodnik ze Słowacji - Franek Kundra.

- Niewiele jeszcze o nim wiemy - mówi Dariusz Fornalak. - Nie trenował z nami ani razu, po prostu przyjechał na mecz. Przyznać jednak trzeba, że zaprezentował się w roli rozgrywającego bardzo przyzwoicie.

Niestety, przed upływem 20 minut kontuzji kolana doznał doświadczony Maciej Mizia, który musiał opuścić boisko. Wczoraj nie wiadomo było jeszcze dokładnie, jak poważny jest to uraz. W ataku znów pojawił się Damian Gorawski, o którego stara się krakowska Wisła.

- Gorawski nadal jest zawodnikiem Ruchu i dzisiaj zagrał w Ruchu - stwierdził tylko Fornalak.

Utalentowany napastnik zdobył na "Skałce" trzy bramki - jedną mniej od bardziej doświadczonego kolegi, Mariusza Śrutwy. Ten ostatni rozpoczął mecz - podobnie jak to było w sparingu w Mszanie Dolnej - jako cofnięty napastnik i najwyraźniej taką właśnie rolę szykuje mu Jerzy Wyrobek w nadchodzącym sezonie. W trakcie spotkania cała trójka ofensywnych graczy zamieniała sie pozycjami, ponieważ szkoleniowiec "niebieskich" szukał optymalnego ustawienia.

- Na razie będziemy trenować dwa razy dziennie, tak jakbyśmy byli na obozie - zakończył II trener "niebieskich".

Z kolei w zespole gospodarzy zaprezentował się już trójka zawodników chorzowskiego Clearexu - Sylwester Kryger (grał już w jednym sparingu Śląska), Wojciech Pięta i Krzysztof Jasiński.

- Widać, że Pięta z Jasińskim grają halową piłkę; "krótką" i techniczną - ocenił Dariusz Rzeźniczek, grający asystent szkoleniowca Śląska Antoniego Jojki. - Na razie nie są zgrani z zespołem, a być może na taki stan rzeczy wpłynęła też daleka podróż, którą mają za sobą. Sądzę jednak, że są to na tyle dobrzy piłkarze, że szybko zaaklimatyzują się w naszym zespole - dodał.

W Śląsku po raz kolejny zagrał w linii defensywnej Arkadiusz Szczygieł, zaś w roli stopera wystąpił inny sprawdzany gracz - Krzysztof Piotrowski z Górnika Jaworzno. Z kolei po przerwie na boisku pojawił się wychowanek świętochłowickiego klubu Przemysław Kostrzewa. Zabrakło natomiast sprawdzanego w poprzednim meczu z Górnikiem Zabrze Artura Opeldusa. Jedynego gola dla czwartoligowca zdobył Sebastian Hendel, wypożyczony tylko dotąd z Uranii Kochłowice. Świętochłowiczanie chcą jednak, aby ten zawodnik został na "Skałce".

- W naszym zespole zagrał także bramkarz Skarżyński - informuje Dariusz Rzeźniczek. - To zawodnik Ruchu Chorzów, który ostatnio występował w Górniku MK Katowice. W bramce stanął także nasz trzeci bramkarz, Szczyrba.

GKS BEŁCHATÓW - RUCH CHORZÓW 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Pawlusiński (13.), 1:1 Maślorz (16.)

RUCH: Matuszek - Wleciałowski - Grzegrzółka, Cecot, Szyndrowski - Zajdel, Foszmańczyk, Koszlak, Galant - Maślorz, Rechwiaszwili.

Grali także: Wacławczyk, Skoczylas, Wawrzyńczok, Afeltowicz, Bakalarek.

ŚLĄSK ŚWIĘTOCHŁOWICE - RUCH CHORZÓW 1:7 (0:5)

Bramki: 0:1 Śrutwa (2.), 0:2 Śrutwa (22.), 0:3 Gorawski (25.), 0:4 Gorawski (35.), 0:5 Gorawski (40.), 1:5 Hendel (65.), 1:6 Śrutwa (68.), 1:7 Śrutwa (70.)

ŚLĄSK: Skarżyński (Szczyrba) - S. Kryger, Piotrowski, Szczygieł, Dębski - Włodarczyk, Jasiński, Pięta, A. Boryczka - Tukaj, Raba.

Po przerwie grali także: Kostrzewa, Fruehmark, Hendel, Watola, Wons.

RUCH: Nowak (70. Franke) - Masternak - Mizia (20. Krzęciesa), Balul, Jarczyk - Malinowski, Kundra, Molek - Śrutwa - Bizacki, Gorawski.

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie