Radni zadecydowali o zamknięciu ZSS nr 1

Magdalena Sekuła
Przed Urzędem Miasta rodzice protestowali przeciwko zamknięciu szkoły.
Przed Urzędem Miasta rodzice protestowali przeciwko zamknięciu szkoły.
Po ostatniej XIX sesji Rady Miasta, na której radni zdecydowali o zamknięciu Zespołu Szkół Specjalnych nr 1 i przeniesieniu dzieci do Zespołu Szkół Specjalnych nr 2, rodzice byli załamani.

Po ostatniej XIX sesji Rady Miasta, na której radni zdecydowali o zamknięciu Zespołu Szkół Specjalnych nr 1 i przeniesieniu dzieci do Zespołu Szkół Specjalnych nr 2, rodzice byli załamani.

- My się naprawdę wykończymy nerwowo - żaliła się Mariola Dębska, jedna z matek. - Rok temu, kiedy również walczyliśmy o placówkę, straciliśmy wystarczająco dużo nerwów. Teraz znowu to samo…

Mimo transparentów, z którymi przyszli na sesję: "Dobry człowiek ma sumienie", "Panie prezydencie, nasze dzieci są bezbronne" i gorących próśb Doroty Reszki, mamy jednego z dzieci, która wystąpiła przed radnymi, by nie "przeliczać dobra dzieci na złotówki", nie udało się nic osiągnąć. Opozycja też nic nie zdziałała, bo nie ma odpowiedniej liczby mandatów. Natomiast w kuluarach pojawiły się głosy, że władza chce zlikwidować szkołę, bo już pojawiła się osoba, która chce dzierżawić budynek.

- Aktualnie nie ma planu zagospodarowania budynku przy ul. Mańkowskiej - protestuje Joachim Otte, zastępca prezydenta miasta. - Natomiast po zwolnieniu obiektu zostanie ogłoszony przetarg na jego wydzierżawienie.

- Teraz odwołamy się do Kuratorium Oświaty - mówiła jedna z mam.

Jednak to według urzędników nic nie zmieni, bo zgodnie z ustawą o systemie oświaty kurator w swojej opinii ocenia, czy organ założycielski zapewnił uczniom warunki do kontynuowania nauki w innej szkole publicznej tego samego typu.

- W przypadku likwidacji ZSS nr 1 warunek ten zostanie spełniony, gdyż wszystkie dzieci zostaną przeniesione do ZSS nr 2. Mimo połączenia szkół, we wszystkich klasach liczba dzieci będzie niższa, niż wymaga tego rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola i publicznych szkół - komentuje zastępca prezydenta.

W trakcie debaty z mównicy padło też zapewnienie, że nauczyciele nie powinni się obawiać tego, że ktokolwiek z nich straci pracę. Jednak dyrektor ZSS Bogumiła Sikorska najbardziej martwi się o personel gospodarczy.

- To ludzie, którzy potrzebują pracy - mówi.

Ale i w tym przypadku władze zapewniają, że nie ma się o co martwić.

- Pracownicy administracji i obsługi Zespołu Szkół nr 1 nie powinni obawiać się o swoją przyszłość. Dla głównej księgowej oraz specjalisty ds. ekonomicznych praca w ZS nr 1 stanowi drugie miejsce zatrudnienia. Osoba pracująca na stanowisku woźnego i rzemieślnika, łącznie na 1,5 etatu, otrzyma propozycję pracy w Zespole Szkół nr 2 na stanowisku stróża. Wszystkie pozostałe osoby obecnie zatrudnione w ZS nr 1 otrzymają propozycję pracy w ZS nr 2 i ZS nr 3 - obiecuje Joachim Otte.

Rodzice nie wierzą w te wszystkie zapewnienia i uważają ze decydenci chcą "upchać" ich dzieci do jednej placówki.

- Nie poddamy się bez walki - przekonuje Reszka.

500 zł podwyżki dla mundurowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie