Przejął Falę

Renata Cius
Wczoraj Krzysztof Federowicz (z lewej) w asyście ochroniarzy pokonał bramę "Fali".  Fot. Krzysztof Matuszyński
Wczoraj Krzysztof Federowicz (z lewej) w asyście ochroniarzy pokonał bramę "Fali". Fot. Krzysztof Matuszyński
To nie jest włamanie i bezprawne działanie. Po prostu wypełniam zobowiązania zawarte w umowie. Jeden z punktów przewiduje całodobową ochronę obiektu - twierdzi Krzysztof Federowicz, dzierżawca kąpieliska "Fala" w ...

To nie jest włamanie i bezprawne działanie. Po prostu wypełniam zobowiązania zawarte w umowie. Jeden z punktów przewiduje całodobową ochronę obiektu - twierdzi Krzysztof Federowicz, dzierżawca kąpieliska "Fala" w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie.
Wczoraj o siódmej rano w asyście firmy ochroniarskiej Federowicz przejął kąpielisko "Fala". Nie zamierza go wydać zarządcy komisarycznemu WPKiW, który z końcem marca tego roku wypowiedział mu umowę.

Dzierżawca nie przyjął jej. - Wówczas zarządca zmienił kłódki w bramie, uznał mnie za persona non grata. Pracownicy "Fali" za każdym razem, gdy się pojawiłem mieli wzywać policję - opowiada Federowicz.

List z prokuratury

Tak też się stało. Przyszedł 14 maja. Wezwano policję. Następnego dnia też się pojawił. Znowu była policja. Zgłosił sprawę chorzowskiej prokuraturze. 8 maja wszczęła ona dochodzenie w sprawie nieprawidłowości powstałych w związku z wydzierżawieniem mienia przez WPKiW.
Wkrótce wpłynął do zarządcy WPKiW list z prokuratury. Zastępca prokuratora rejonowego w Chorzowie, Dariusz Lendo prosił, by nie podejmował on działań, które mogłyby naruszyć prawa Krzysztofa Federowicza. Prosił o sądowne rozstrzygnięcie czy umowa jest nieważna.
Federowicz dysponując takim oświadczeniem postanowił wejść na teren kąpieliska.

Teraz Federowicz rządzi

Historia z Federowiczem toczy się od czterech lat. Powtarza się co sezon. Dwukrotnie wypowiedziano mu umowę. On dalej trwa. W konflikt wmieszane są sądy i prokuratury. Do tej pory nie rozwiązano go. Dlaczego?
- W "Falę" zainwestowałem wszystkie pieniądze mego życia, jeśli WPKiW zwróci mi je, ustąpię - stwierdza dzierżawca.

Piotr Bukartyk, rzecznik WPKiW: - Ze względu na Dzień Dziecka i sporą liczbę odwiedzających park, nie chcieliśmy podejmować żadnych ruchów siłowych. Dzisiaj zarządca zastanowi się co dalej będziemy robili w tej sprawie.
Bukartyk liczy, że sąd w odpowiedzi na jeden z pozwów Federowicza wyjaśni czy umowa jest nieważna. Obecnie wynajmuje on kąpielisko tylko na sezon letni, od maja do sierpnia. Płaci 10 tys. zł. Resztę kosztów utrzymania, 300 tys. zł pokrywa WPKiW. - Płacimy za wodę, media, mamy obowiązek remontowania obiektu, a dzierżawca pobiera wpływy z kąpieliska - tłumaczy niekorzystną dla WPKiW umowę.

Federowicz jest przekonany, że prawo stoi za nim. - 14 czerwca otwieram sezon - obwieszcza.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie