Proces Psycho Fans - kiboli Ruchu Chorzów. Świadek koronny sypie kolegów. Aż włos się jeży na głowie!

PS
Proces Psycho Fans (16.01.2020) P. Osadnik
Przed sądem w procesie Psycho Fans zeznania złożył Maciej S. ps. "Maciuś". To jeden z przywódców grupy, którzy poszli na układ z policją, tym samym licząc na nadzwyczajne złagodzenie kary. Maciuś podczas rozprawy mówił o zyskach, jakie przynosiło wymuszanie haraczy na właścicielach lokali z automatami do gry oraz sklepów z dopalaczami. Wspomniał również o współpracy z pseudokibicami Wisły Kraków, dzięki której kibole Ruchu Chorzów zaczęli używać maczet. Współoskarżeni ostro wypowiadają się o małych świadkach koronny, nazywając ich kłamcami.

Mały świadek koronny złożył zeznania w czasie procesu Psycho Fans

Toczy się proces Psycho Fans – zorganizowanej grupy przestępczej pseudokibiców Ruchu Chorzów. Przypomnijmy, że na ławie oskarżonych zasiada około 50 osób. Większość z nich od wielu miesięcy przebywa w aresztach śledczych. Kibole są oskarżeni o popełnienie wielu przestępstw, w tym m.in. o zabójstwa, rozboje czy handel narkotykami.

16 stycznia 2020 roku przed Sądem Okręgowym w Katowicach zeznania składał Maciej S. ps. „Maciuś”, który jako jeden z trzech mężczyzn został oskarżony o kierowanie Psycho Fans.

Proces Psycho Fans - kiboli Ruchu Chorzów. Świadek koronny s...

Podobnie jak inni przywódcy grupy, tak i Maciuś skorzystał z prawa gwarantowanego mu przez art. 60 Kodeksu Karnego. Oznacza to, że poszedł na układ z wymiarem sprawiedliwości. Wyjawił śledczym istotne informacje na temat działania grupy, a w zamian może liczyć na status małego świadka koronnego i nadzwyczajne złagodzenie kary. Ponadto, w przeciwieństwie do większości swoich kompanów, S. odpowiada w procesie z wolnej stopy. Kiedy oni na rozprawy są doprowadzani z aresztów w całej Polsce, on cieszy się wolnością.

Współoskarżeni wyraźnie protestują przeciwko stosowaniu zasad z art. 60. Podczas procesu wielokrotnie podkreślają, że zeznania małych świadków koronnych mijają się z prawdą. Ich zdaniem, byli przywódcy Psycho Fans kłamią i zrzucają winę na innych, żeby załatwić sobie jak najłagodniejsze wyroki.

To jest zupełna bzdura. Wiadomo, że osoby na wolności spotykają się i ustalają wspólnie zeznania. Są to zwykłe pomówienia. Będę składał wyjaśnienia w sądzie, ale nie przed prokuratorem, który współpracuje z prawdziwymi bandytami - Mateusz L.

Przytoczony cytat pochodzi z jednego z przesłuchań Mateusza L., które miały miejsce podczas prowadzonych przez śledczych czynności przygotowawczych. W tej chwili L., podobnie jak większość osób znajdujących się na ławie oskarżonych, nie chce składać zeznań. Czeka, aż przesłuchani zostaną wszyscy mali świadkowie koronni, aby odnieść się do ich słów.

Czytaj także

Maciej S. i inni nie są jednak przesłuchiwani w obecności współoskarżonych. Zeznania składają pojedynczo. Do tej pory Maciuś jest jedynym małym świadkiem koronnym przesłuchanym w czasie procesu Psycho Fans. Jest on oskarżony m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, handel narkotykami czy udział w ustawkach.

Ochrona lokali z automatami do gier i dopalaczami jako intratny biznes

Podczas procesu Maciej S. zeznał, że członkowie Psycho Fans czerpali zyski z haraczy, jakie ściągali z lokali na terenie Chorzowa i Świętochłowic. Chodzi o kilkanaście punktów z automatami do gier. Tym procederem członkowie gangu mieli zajmować się w latach 2015-2017, kiedy zostali zatrzymani.

Każdy lokal z automatami ma ochronę ze strony kibiców Ruchu albo GKS-u Katowice. Czasem zajmują się tym nawet osoby spoza świata kibicowskiego. Gdyby właściciel takiego lokalu nie chciał zapłacić, to dostałby z liścia i zmieniłby zdanie - Maciej S.

Choć jak podkreślił, rzadko lub prawie nigdy nie dochodziło do przemocy w interesach, ponieważ właściciele lokali dobrze wiedzieli, że haracz należy zapłacić i wliczali to w koszta. To musiały być niemałe, ponieważ Maciuś kilka razy odbierał pieniądze osobiście i zawsze było to od trzech do pięciu tysięcy złotych.

- Ochrony udzielał Maślak (Maciej M., jeden z przywódców Psycho Fans - przyp. red.). Uruchamiani byliśmy telefonicznie dopiero wtedy, kiedy ktoś poza nami chciał ściągnąć pieniądze z właściciela lokalu lub miała tam miejsce jakaś zadyma. To była łatwa kasa – przyznał.

Czytaj także

To właśnie Maciej M. miał czerpać największe korzyści z automatów i być mózgiem tego biznesu.

- On pewnie dostawał znacznie więcej ode mnie. Byliśmy dla niego ochroną z szyldem „Ruch Chorzów”. Lubił się tym chwalić, że jak coś się dzieje, to od razu jest kilkadziesiąt osób do bitki. Wkurzało nas to, bo nie było tak, że nagle ludzie, którzy nie czerpią z tego żadnych zysków, pójdą w ogień dla interesów Maślaka - dodawał Maciej S.

Po pewnym czasie do Psycho Fans zaczęli zgłaszać się również właściciele sklepów z dopalaczami. Maślak był ponoć tak rozchwytywany w świecie przestępczym, że za ochronę płacili mu ludzie z całej Polski. - Dostawałem za to 10 tys. zł miesięcznie. On pewnie inkasował znacznie więcej - mówił Maciuś.

Za to na bramkach, czyli na wejściach do nocnych klubów, według zeznań Macieja S., Psycho Fans stawiali członków grupy, którzy byli w gorszej sytuacji finansowej. Dzięki temu mieli oni sobie dorobić na życie oraz treningi sztuk walki. Zarabiali od 100 do 150 zł za nockę.

Współpraca z pseudokibicami Wisły Kraków oznaczała, że maczety poszły w ruch

Jednym z głównych punktów działalności Psycho Fans były bijatyki z pseudokibicami innych drużyn. Dochodziło do nich przypadkowo na ulicach, ale też w lasach czy przy autostradach. Tam odbywały się zorganizowane ustawki. O jednej z nich Maciej S. opowiadał tak: - Obserwowałem naszą młodzież, ale jak zaczęła przegrywać, to stamtąd odszedłem, bo było mi za nich wstyd. Przed walką bardzo się napinali, ale nic z tego nie wyszło. Jako Psycho Fans nigdy się nie poddawaliśmy, a kilku z nich to zrobiło, inni mdleli.

W środowisku pseudokibiców bójki najczęściej odbywają się na gołe pięści. Używanie sprzętu, czyli różnego rodzaju pałek, noży, maczet czy kastetów, jest uważane za niehonorowe. Psycho Fans stopniowo przesuwali tę granicę, zaczynając właśnie od pałek czy metalowych rurek.

Wszystkie zmieniło się po nawiązaniu kontaktów z ekipą Wisły Kraków. Wtedy młodzi zaczęli chodzić z maczetami - Maciej S.

Proces kiboli Psycho Fans: Poznaliśmy kulisy działania tej z...

Współpraca pomiędzy Psycho Fans i Sharks (grupa pseudokibiców Wisły) miała podłoże nie tylko chuligańskie. Maciuś zeznał, że chodziło tutaj również o interesy, w tym handel narkotykami. Pewnego razu Maciej S. i Maciej M. mieli w Krakowie odebrać pięć kilogramów marihuany od kibola Wisły o ps. „Zielu”.

- Mieszkał w domkach jednorodzinnych na strzeżonym osiedlu. Pięć kilogramów marihuany dał nam w sportowej torbie, każda paczka była hermetycznie zapakowana. Zawieźliśmy towar do biura Maślaka w Chorzowie - zeznawał S.

Według Maciusia cena była okazyjna, bo wynosiła zaledwie 12 lub 13 zł za gram narkotyku. Towar okazał się jednak trefny. Kibole z Chorzowa zwrócili go Zielowi, ale ten nie rościł sobie pretensji.

Podczas kontaktów z pseudokibicami z Krakowa Maciej S. miał poznać wszystkich najważniejszych członków Sharks. W tym Miśka, jednego z najbardziej rozpoznawalnych pseudokibiców w Polsce. To on w 1998 rzucił nożem prosto w głowę Dino Baggio, włoskiego piłkarza, podczas meczu Wisły z AC Parmą.

Z zeznań Macieja S. wynika, że sprzętu używali nie tylko młodzi pseudokibice z Chorzowa. - Na Zawodzi spotkaliśmy jednego z czołowych pseudokibiców GKS-u. Maślak spał na tylnym siedzeniu, ale kiedy tylko o nim usłyszał, zerwał się i wypadł z samochodu, był jak w amoku. Pobiegł do niego, jak na pamięci mięśniowej i sprzedał mu kopa prosto na klatę. Wybiegłem, żeby mu pomóc, ale sam go obrobił. Kilka razy tnąc mu nożem po nogach - opowiadał Maciuś.

Maciej S. podczas procesu nie zgodził się odpowiadać na pytania obrońców współoskarżonych.

Czytaj także

Ile zarabiają reprezentanci Polski ?Najwięcej Szczęsny i Lew

Wideo

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Banda cwela

G
Gość

Wstyd że z Chorzowa takie gnojki !!! Oni chyba myśleli że co najmniej w Ameryce są hahaha to trzeba mieć mały rozum żeby takie rzeczy robić ale za to mięśnie są - żałosne FUJ

G
Gość

Tak się kończy udział w grupach przestępczych, jeden za wszystkich wszyscy za jednego. A później się rozpruwają na siebie. Jeden drugiego wkopie żeby tylko wyjść na swoje. a nie jeden młody myśli że to życie ponad wszystkim. A wyjście z tego bardzo ciężkie

M
Mo
16 stycznia, 21:29, Spoko:

100-150 za nocke w klubie to jak niewolnictwo. Niezbyt rozgarnięci

W 90% zakładów pracy jest taka stawka za nocke, dniówkę czy popołudniówkę, plus zazwyczaj kretyn przełożony. To nie jest niewolnictwo?

G
Gość

Jeeebać 60 tki

Maczetami

Tradycyjne Uuuj wam w [wulgaryzm]

PO same migdały...

S
Sss

Teraz właśnie widać kto jest kto .i przy kim mordy nie otwierać bo sprzeda za paczkę fajek

1312

[wulgaryzm] frajera

P
Prawilna GieKSa

Jesteście paRowami

G
Gość
16 stycznia, 23:38, Nvr:

Kibice ruchu sama mi siebie przedawaja dobre

Ciawa ?

G
Gość

[wulgaryzm] 60 tki

G
Gość

Mieli swoje 5min bandziory a teraz przyszedl czas na sypanko na kumpli hehe.

N
Nvr

Kibice ruchu sama mi siebie przedawaja dobre

M
Magda

Kiedyś spotka kara Pana S. żałosne

S
Spoko

100-150 za nocke w klubie to jak niewolnictwo. Niezbyt rozgarnięci

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3