Organizacja EURO 2012 w naszym mieście budzi emocje

Magdalena Sekuła
Prezydent miasta, w którym miałyby się odbyć mistrzostwa, powinien ważyć słowa  – mówi Cezary Stryjak.
Prezydent miasta, w którym miałyby się odbyć mistrzostwa, powinien ważyć słowa – mówi Cezary Stryjak.
W niedzielę kilka tysięcy osób podpisało się na śląskiej fladze, która wywieszona na Stadionie Śląskim ma przekonać do niego delegację UEFA. Nadzieja na Euro 2012 nie gaśnie.

W niedzielę kilka tysięcy osób podpisało się na śląskiej fladze, która wywieszona na Stadionie Śląskim ma przekonać do niego delegację UEFA. Nadzieja na Euro 2012 nie gaśnie. Pojawia się pytanie, czy jesteśmy w stanie do czasu rozpoczęcia mistrzostw odpowiednio się przygotować.

W jednej ze swoich medialnych wypowiedzi prezydent miasta Marek Kopel wyraził obawę, że niekoniecznie musi się to udać. Wywołało to burzliwą reakcję.

- Prezydent miasta, w którym miałyby się odbyć mistrzostwa, powinien ważyć słowa, tym bardziej, że nie posiada mandatu do wypowiadania się w sprawie obiektu, którego nie jest właścicielem i co do którego nie ma pełnej orientacji - mówi Cezary Stryjak, radny Sejmiku województwa śląskiego, przewodniczący komisji ds. monitorowania przygotowań województwa śląskiego do mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012. - Stadion jest obiektem wojewódzkim. Tym samym jest w zarządzie samorządu wojewódzkiego. Leży jedynie na terenie miasta.

Marek Kopel ma na ten temat swoje zdanie: - Każdy może moje wypowiedzi oceniać. Ja takich ocen nie zamierzam komentować - ripostuje prezydent. - Życzę serdecznie samorządowi województwa, żeby zdążył zbudować zadaszenie i inne niezbędne elementy na Stadionie Śląskim przed rokiem 2011, co moim zdaniem będzie po zmianie koncepcji zadaszenia stadionu bardzo trudne.

Rzeczywiście, koncepcja zadaszenia stadionu, która obowiązywała do tej pory, nie będzie realizowana. To jednak, według przedstawicieli Sejmiku województwa wcale nie świadczy o tym, że przykrycie stadionu jest niewykonalne w terminie.

- Wypowiedź Marka Kopla za pośrednictwem mediów trafiła do polskiej opinii publicznej i może zmniejszyć nasze szanse. To jest niespotykane, żeby prezydent sam z góry mówił, że z czymś się nie zdąży. Tym bardziej, że tak naprawdę jesteśmy w stanie ten dach zbudować w półtora roku i są na to pieniądze - emocjonuje się Stryjak.

Pojawił się też pomysł na to, by powiększyć widownię Stadionu Śląskiego do 70 tysięcy miejsc. Jest tylko jeden warunek: potrzebni są sponsorzy.

- To na pewno dałoby nam szansę w walce o organizację Euro z innymi jeszcze nie zbudowanymi stadionami - twierdzi Cezary Stryjak. - One bowiem będą tylko stadionami piłkarskimi, bez bieżni. Nasz będzie wielofunkcyjny: to jest nasza przewaga. W Warszawie czy Gdańsku będą mieć może trybuny zaraz obok boiska, ale brak bieżni uniemożliwi wykorzystanie płyty na przykład do organizacji koncertów i imprez lekkoatletycznych. U nas to jest możliwe. Poza tym decydujące - kluczowe - dla naszej reprezentacji mecze piłkarskie rozgrywane byłyby u nas z racji owych 70 tysięcy miejsc. Jeśli stadionu nie powiększymy, to imprezy typowo piłkarskie już po Euro 2012 możemy mieć "z głowy".

Kolejnym zarzutem pod adresem samorządu miejskiego jest to, że nie dba o odpowiednią promocję Euro w naszym mieście. Według Stryjaka prezydent Marek Kopel w przeszłości już wiele zrobił, żeby chorzowska oferta była kiepska. - Już wystarczy. Powinien zająć się przygotowaniem dróg do Euro, budową hoteli na terenie miasta i dobrym PR-em - wyjaśnia Stryjak. - Na przykład na krakowskim rynku można się wpisać na listy popierające Kraków jako organizatora Euro. Dlaczego w Chorzowie nie wiszą plakaty promujące tę imprezę? Czemu w mieście się o tym nie mówi?

- Hoteli nie budują prezydent ani miasto tylko prywatni inwestorzy, natomiast nowy przebieg Drogi Krajowej nr 79 jest w trakcie projektowania, a jej budowa zaleć będzie już tylko od przyznania dotacji przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego ze środków UE - mówi Marek Kopel. - W trakcie rozstrzygnięcia jest już przetarg na budowę ośrodka treningowego według wymogów UEFA na terenie boiska bocznego stadionu Ruchu.

Przypomnijmy: w 2006 roku polski sztab Euro ocenił śląską ofertę jako najgorszą. Stadion Śląski został umieszczony, podobnie jak Kraków, na liście rezerwowej. Na ostatnim posiedzeniu Sejmiku ustalono, że obecny marszałek województwa Bogusław Śmigielski będzie reprezentować Chorzów w dalszych kontaktach z Warszawą walce o dobre przygotowanie Euro.

W nas, zwykłych ludziach, rozbudzono nadzieję, że będziemy świadkami wielkiego wydarzenia sportowego - mówi Marek Ochman, mieszkaniec Chorzowa Batorego. - Poza tym to niepowtarzalna okazja do tego, byśmy mogli mieć lepsze drogi, by więcej osób znalazło pracę: jednym słowem same korzyści. Prosimy więc, by wszyscy ci, którzy mają jakikolwiek wpływ na to, że Euro może się u nas odbyć, zjednoczyli się i zaczęli mówić jednym głosem.

W liczbach

- 52 lata temu otwarto Stadion Śląski.

- 120.000 widzów było na stadionie w 1963 roku, kiedy to Górnik Zabrze rozgrywał spotkanie w eliminacjach Pucharu Europy Mistrzów Krajowych z Austrią Wiedeń. To rekord.

- 47.000 to obecna pojemność obiektu.

- 85 centymetrów - wynosi szerokość rzędu na widowni.

- 40 sektorów liczy widownia.

- 63 metry długości ma tunel, który przebiega pod trybunami.

- 3 sale sportowe znajdują się na terenie stadionu.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie