Obowiązkowo czy nie?

ANDRZEJ MADEJCZYK
Trwają dyskusje, czy składkę OC za rower powinien płacić każdy.
Trwają dyskusje, czy składkę OC za rower powinien płacić każdy.
CHORZÓW, ŚWIĘTOCHŁOWICE. Bywają kamikadze Ubezpieczenia OC dla rowerzystów już są. Na razie dobrowolne Każdy rowerzysta od niedawna może się ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej.

CHORZÓW, ŚWIĘTOCHŁOWICE. Bywają kamikadze

Ubezpieczenia OC dla rowerzystów już są. Na razie dobrowolne
Każdy rowerzysta od niedawna może się ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej. Trwa dyskusja nad obowiązkowym wprowadzeniem takiego ubezpieczenia. Amatorzy szybkiej jazdy na dwóch kółkach czasem przesadzają i źle się to kończy dla nich lub dla innych. Na przykład w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie nie brak na ogół rozpędzonych rowerzystów. Czasem zdarzają się nawet prawdziwi kamikadze.
- Nie chodzi tylko o WPKiW. Także na ulicy Wolności można spotkać jeżdżących na rowerach. Łamią w tym miejscu wyraźny zakaz. W wakacje odnotowaliśmy więcej stłuczek i wypadków z udziałem rowerzystów. W zleceniach KWP kontrola takich użytkowników dróg jest jednym z priorytetów. Są sprawdzani i nadal będą - deklaruje aspirant Andrzej Zbierański z KMP w Chorzowie.
Młodzież coraz liczniej jeździ do szkoły na rowerach. Skraca się dzień i pogarszają warunki drogowe. Częstokroć na rower wsiada się zaraz po piwku. Tylko w sierpniu chorzowska policja zatrzymała trzech pijanych rowerzystów, a kontrole są przecież mimo priorytetów bardzo wybiórcze. Z punktu widzenia pieszych, czy też kierowców, którym rower porysuje karoserię, obowiązkowe OC dla rowerzysty to dobry pomysł. Na razie jednak to kwestia dobrowolności.
- Ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w przypadku rowerzysty nie jest obowiązkowe, ale może być. Przez media przewinęła się ostatnio fala dyskusji. Żadnych konkretnych przepisów na razie nie ma. Ubezpieczamy rowerzystów od odpowiedzialności cywilnej na podobnych zasadach jak kierowców - mówi Katarzyna Grzesik, prowadząca agencję ubezpieczeniową w Świętochłowicach.
Można się ubezpieczyć za 8 zł na pół roku w PZU S.A. (inni ubezpieczyciele czekają). PZU pokrywa straty do 10 tysięcy złotych
- Obowiązkowe OC to byłoby dobre rozwiązanie, tylko czy ludzi na to stać? - zastanawia się aspirant Zbierański.
Spytaliśmy kilka osób często wsiadających na rower i nie znaleźliśmy zwolennika obowiązkowego OC. Sebastian z Chorzowa twierdzi:
- W ogóle się nie ubezpieczę, choć na rowerze jeżdżę wszędzie. Do pracy, na zakupy, na spacer. Brakuje mi pieniędzy, żeby się wyżywić, ubrać i opłacić, a za rower mam bulić? O nie! - mówi oburzony.
Rower staje się coraz popularniejszym środkiem lokomocji. Coraz więcej widać też na ulicach prawdziwych cacek z aluminiowymi ramami i bardzo drogim osprzętem, bezdętkowymi oponami.
- Najdroższy rower Gianta jaki mamy kosztuje 12 tys. i są klienci, którzy kupują. Owszem, interesują się też OC. Nie wiedzą, gdzie można je wykupić - mówi Rafał Lewandowski handlujący w dużym sklepie.
Sprzedawcy w sklepach rowerowych twierdzą, że ludzie pytają o OC, ale bardziej są zainteresowani, co będzie, gdy ukradną im cenny rower. Zdarzają się klienci, którzy płacą po 10, 12 tys. zł za egzemplarze z ,najwyższej półki". Dla takich PZU oferuje auto casco. Wysokość składki uzależniona jest od wartości roweru.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie