Nikt nie chce inwestować w Parku Śląskim. Dlaczego? Problemy dzierżawców, ciągłe zmiany prezesów Parku Śląskiego

Olga Krzyżyk
Olga Krzyżyk

Wideo

Zobacz galerię (19 zdjęć)
Problemy w Parku Śląskim to nie tylko ciągłe zmiany prezesów, brak decyzyjności i wolne tempo rewitalizacji parku, ale także niechęć inwestorów do otwierania biznesu właśnie w Parku Śląskim. Nikt nie chce inwestować w Parku Śląskim. Problemy mają też niektórzy obecni dzierżawcy. "Z kim mamy rozmawiać, jeżeli co kilka miesięcy zmienia się prezes..." - mówi jeden z dzierżawców lokalu w Parku Śląskim.

Inwestować tak, ale nie w Parku Śląskim

Park Śląski wydaje się idealnym miejscem dla inwestorów. Przyjeżdżają tutaj ludzie z okolicy, ale też nie brakuje przyjezdnych z dalszych regionów i z zagranicy. Latem i wiosną parkowe alejki zapełnione są spacerowiczami.

Jesienią i zimą również Park Śląski odwiedza sporo osób. W takim miejscu, aż prosi się, by była szeroka oferta gastronomiczna, od mniejszych lokali po większe kawiarnie, restauracje i inne lokale. Pomysłów na biznes w Parku Ślaskim może i jest sporo, ale okazuje się, że nikt nie chce tu inwestować.

Dlaczego Park Śląski, chociaż jest atrakcyjnym miejscem, nie przyciąga inwestorów? Tłem tych problemów są ciągłe zmiany prezesów w Parku Śląskim. To niesie ze sobą spore konsekwencje. Jakie? Brak dialogu z dzierżawcami, problemy z decyzyjnością czy choćby zmiany osobowe w parku.

- Jak wygląda współpraca z Parkiem Śląskim? Jej właściwie nie ma. Z ostatnim prezesem - Tomaszem Papają - udało mi się spotkać jedynie raz, w czerwcu 2019 roku. Od tamtego czasu unikał spotkań. Nic nie dało się załatwić. Zamiast zachęcać inwestorów czy współpracować z obecnymi dzierżawcami, to w ogóle się nimi nie rozmawiano. Potrzeba dobrego prezesa, który będzie potrafił zarządzać i nie zostanie zmieniony znowu za kilka miesięcy... - podkreśla jeden z dzierżawców lokalu na terenie Parku Śląskim.

- Rozmawiając z różnymi inwestorami, każdy mówi, że można wszędzie inwestować, byle nie w Parku Śląskim. Każdy wie jak jest. Zarząd Parku Śląskiego powinien zachęcać inwestorów do otwierana na jego terenie różnych biznesów. Jest niestety odwrotnie - dodaje.

Zmiany prezesów Parku Śląskim za marszałka Chełstowskiego

Przypomnijmy, że po 15 miesiącach urzędowania marszałka Jakuba Chełstowskiego, podległy mu Park Śląski będzie miał piątego prezesa. Tomasz Papaj, po zaledwie 8 miesiącach kierowania Parkiem Śląskim, złożył rezygnację. Oficjalnie powodem rezygnacji miały być względy zdrowotne.

Tymczasem w kuluarach mówi się, że to marszałek nie był zadowolony z tempa prac i decyzyjności w zakresie programu rewitalizacji WPKiW. A dodajmy, że Park Śląskim pozyskał ponad 220 mln zł dofinansowania na szeroko zakrojoną modernizację parku (dofinansowanie pochodzi z Inicjatywy JESSICA Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2007-2013).

Tomasz Papaj był czwartym prezesem Parku po zmianie władzy w województwie. Za urzędowania marszałka Jakuba Chełstowskiego z funkcji prezesa Parku Śląskiego zrezygnowała Aneta Moczkowska. Dziś Moczkowska jest wiceprezydentem Tychów. Obowiązki prezesa przejął długoletni wiceprezes Parku Sląskiego Marek Widuch.

Kolejnego prezesa miały wyłonić dwa konkursy, ale ostatecznie wskazał go marszałek. Nowym prezesem został Krzysztof O. Dziś już nie piszemy jego całego nazwiska. Po 2 miesiącach urzędowania został zatrzymany przez policjantów z Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Katowicach. Śledczy zarzucają mu przyjęcie 100 tys. złotych korzyści majątkowej. Ponadto Marek P., kierownik projektu modernizacji chorzowskiego parku, został na wniosek prokuratury aresztowany. Usłyszał zarzut płatnej protekcji.

Po odwoływaniu Krzysztofa O. z funkcji prezesa Parku Śląskiego, pracę stracił również długoletni wiceprezes parku - Marek Widuch. Powodem była decyzja Krzysztofa O. o zakupie luksusowej limuzyny służbowej. Decyzja ta została podjęta za wiedzą, a także po konsultacjach z radą nadzorczą parku, której przewodził Tomasz Papaj. Nie przeszkodziło to w tym, by to właśnie on został przesunięty na stanowisko prezesa Parku Śląskiego. Po blisko 8 miesiącach pracy - złożył rezygnację.

Nową prezes Parku Śląskiego wyłoniła rada nadzorcza parku. Została nią Agnieszka Bożek, tyszanka, bliska współpracowniczka marszałka Chełstowskiego. Czy ona będzie rozmawiała z obecnymi najemcami?

- Oby nie było tak, że następny prezes będzie musiał się przez trzy miesiące wdrożyć się w działania parku. Niech jeszcze dojdą do tego zmiany osobowe w spółce. Zanim dojdzie do spotkania to minie kilka miesięcy. Potem następne kilka zanim ktoś zorientuje się w bieżących sprawach. Tak nie działa biznes. Ale każdy się boi wychylić, by nie miał w przyszłości jakiś problemów - dodaje jeden z najemców w Parku Ślaskim.

Materiał oryginalny: Nikt nie chce inwestować w Parku Śląskim. Dlaczego? Problemy dzierżawców, ciągłe zmiany prezesów Parku Śląskiego - Chorzów Nasze Miasto

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 lutego, 7:24, Gość:

Mnie się wydaje, że to jednak kwestia planu miejscowego, który na niewiele w tym parku pozwala. Poczytajcie sobie. Nie wolno lokalizowac gastronomii w większej jego części, na osiach widokowych, nie wolno robić w parku parkingów. Nawet tej fali wg planu nie mozna odbudowac, bo modernizować można tylko to co istnieje. Zreszta park to ma byc park a nie teren inwestycyjny. Wystarczy, ze terenem inwestycyjnym jest terenpo OPT. Park juz leppiej niech zostanie parkiem.

Akurat fakt że nie ma parkingów w samym centrum parku to dla parku lepiej. W końcu do naszego parku trzeba przychodzić nie przyjeżdżać. Inna sprawa to czynsze za najem. Obecnie w parku około dziesięciu czynnych lokali po ilu latach odrestaurowano restauracje Przystań. Za to zniknął Kamienny kasztel. Mam wrażenie że wszystkie działania ukierunkowane są do doorowadzeniu terenu parku do ruiny. A potem likwidacji. W końcu to teren bardzo atrakcyjny dla obecnych władców zarówno Katowic i Chorzowa. Im absolutnie nie zależy na sprawnym funkcjonowaniu tego terenu (może za dużo wzięli w łapę). Prawda jest taka że jeżeli park upadnie będziemy mieli kolejny mega supermarket i żadnego miejsca do spacerów. Nie wspomnę o utracie dziedzictwa naszych przodków jak pomysłodawcą i założyciel gen. Jerzy Ziętek. Dlatego musimy zacząć naciskać na włodarzy rejonu i absolutnie nie zgadzać się na niszczenie tego pięknego miejsca. Czego życzę wszystkim użytkownikom Parku

G
Gość

Mnie się wydaje, że to jednak kwestia planu miejscowego, który na niewiele w tym parku pozwala. Poczytajcie sobie. Nie wolno lokalizowac gastronomii w większej jego części, na osiach widokowych, nie wolno robić w parku parkingów. Nawet tej fali wg planu nie mozna odbudowac, bo modernizować można tylko to co istnieje. Zreszta park to ma byc park a nie teren inwestycyjny. Wystarczy, ze terenem inwestycyjnym jest terenpo OPT. Park juz leppiej niech zostanie parkiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3