Niezwykły mecz Ruchu Chorzów! Niebiescy strzelili dwa gole w doliczonym czasie gry. Zobaczcie ZDJĘCIA

Jacek Sroka
Jacek Sroka
W pierwszym meczu Ruchu i Warty w Chorzowie Niebiescy wygrali 3:1 Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Lucyna Nenow / Polska Press
Scenariusz jak z finału Ligi Mistrzów z 1999 roku! Niezwykły mecz w 22. kolejce III ligi. Warta Gorzów Wielkopolski przegrała z Ruchem Chorzów 1:2. W tym meczu długo zanosiło się na niespodziankę, bo gospodarze przez godzinę prowadzili 1:0. Niebiescy bramki strzelili w doliczonym czasie gry, a wcześniej przez blisko 10 minut grali w dziesiątkę.

Warta Gorzów Wlkp. - Ruch Chorzów 1:2. Niebiescy grali do końca. Gole w doliczonym czasie gry

Ruch miał w cuglach awansować do II ligi, a tymczasem musiał się sporo namęczyć, by wygrać w Gorzowie. Niebiescy długo bili głową w mur Warty i dopiero w doliczonym czasie gry przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Przed tym spotkaniem najwięcej mówiło się o przepychankach związanych z transmisją tego meczu, a mało kto doceniał zespół z Gorzowa. Chorzowianie pewnie wygrali dwa pierwsze wiosenne pojedynki z outsiderami i w sobotę mieli do swojego dorobku dopisać kolejne punkty.

Tymczasem w Gorzowie długo zanosiło się na sensację. Warta objęła prowadzenie w 33 minucie. Jakub Bielecki wychodząc do dośrodkowania trafił w rywala, a nie w piłkę i sędzia podyktował rzut karny. Z 11 m strzelał Paweł Posmyk, a futbolówka odbijając się od słupka wpadła do siatki.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA Z PIERWSZEGO MECZU RUCHU I WARTY W CHORZOWIE

Ruch starał się odrobić straty. Miał sporą przewagę, bo gorzowianie chwilami bronili się całą drużyną. Goście grali jednak bardzo nieskutecznie. Chorzowianie egzekwowali wiele rzutów rożnych i raz po raz dośrodkowywali piłkę w pole karne Warty, ale nie potrafili wykończyć swoich akcji.

Gdy Michał Mokrzycki w końcówce trafił w słupek wydawało się, że Niebiescy nie są w stanie strzelić gola, zwłaszcza że od 84 minuty grali w dziesiątkę. Konrad Kasolik próbował strzelić przewrotką, ale nie trafił w piłkę tylko w głowę rywala i wyleciał z boiska.

Już w doliczonym czasie gry siły się wyrównały, bo za drugą żółtą kartkę do szatni musiał udać się Paweł Krauz. Rezerwowy Warty sprokurował karnego, którego na bramkę zamienił Mokrzycki.

Radość Niebieskich z wyrównania była ogromna, ale chorzowianie nie zamierzali na tym poprzestać. W piątej minucie doliczonego czasu gry w zamieszaniu Michał Biskup zdołał wepchnąć piłkę do siatki i po chwili utonął w objęciach kolegów z drużyny.

Ruch wygrał szczęśliwie, ale trzeba podkreślić, że walczył do ostatniego gwizdka sędziego. Chorzowianie odnieśli trzecie wiosenne zwycięstwo i utrzymali bezpieczną przewagę w tabeli nad najgroźniejszymi rywalami z Bytomia i Wrocławia.

Warta Gorzów Wlkp. - Ruch Chorzów 1:2 (1:0)
Bramki
1:0 Paweł Posmyk (33-karny), 1:1 Michał Mokrzycki (90+4-karny), 1:2 Michał Biskup (90+5)

Czerwone kartki Kasolik (Ruchu, 84), Krauz (Warta, 90+3)

Żółte kartki Bielawski, Krauz, Nowakowski (Warta) - Bielecki, Kasolik (Ruch)

Warta Latek - Bielawski (85' Poniedziałek), Stawikowski, Grudziński, Siwiński, Szałas, Posmyk (73' Krauz), Nowakowski, Sikorski, Mikołajczak, Surożyński.

Ruch Bielecki - Kasolik, Kawula, Kulejewski - Kwaśniewski (68' Lechowicz), Mokrzycki, Wyroba (79' Neugebauer), Foszmańczyk (68' Guzdek), Kowalski (79' Rudek) - Janoszka, Biskup.

Powstała Superliga, UEFA zbanuje kluby?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie