Niekonsekwentni mistrzowie?

KRZYSZTOF NOS
Krzysztof Kuchciak (przy piłce) strzelił w niedzielnym meczu dwa pierwsze gole. ZdjĘcie: Wojciech Krzyszczyk
Krzysztof Kuchciak (przy piłce) strzelił w niedzielnym meczu dwa pierwsze gole. ZdjĘcie: Wojciech Krzyszczyk
Czwarte, kolejne zwycięstwo odnieśli piłkarze chorzowskiego Clearexu w rozgrywkach PLH. W niedzielę, w hali chorzowskiego MORiS pewnie i wysoko pokonali Irex Sosnowiec, jednak swoją grą nie zachwycili publiczności.

Czwarte, kolejne zwycięstwo odnieśli piłkarze chorzowskiego Clearexu w rozgrywkach PLH. W niedzielę, w hali chorzowskiego MORiS pewnie i wysoko pokonali Irex Sosnowiec, jednak swoją grą nie zachwycili publiczności.

Przed spotkaniem wręczono dwóm zawodnikom mistrzów Polski zaległe nagrody indywidualne za ubiegły sezon. Najlepszym zawodnikiem ligi uznano wówczas kapitana chorzowian, Krzysztofa Kuchciaka, zaś najlepszym snajperem był Krzysztof Jasiński. Gdy zawodnicy byli już na parkiecie, wszyscy obecni w hali uczcili minutą ciszy pamięć zmarłego ojca kierownika drużyny Clearexu, Andrzeja Mierzwiaka. Wśród podopiecznych Gotharda Kokotta zabrakło Andrzeja Szłapy, po raz pierwszy w tym sezonie natomiast pojawił się Dariusz Brauhoff.

Sam mecz nie był pasjonującym widowiskiem - inicjatywa należała cały czas do gospodarzy, którzy po dwóch trafieniach Kuchciaka prowadzili już w 4 minucie 2:0, jednak później seryjnie marnowali okazje do strzelenia bramek. Trzeciego gola zdobył Mirosław Miozga i taki wynik utrzymał się do przerwy. Goście, pamiętając chyba dotkliwą porażkę, jakiej doznali w Chorzowie w poprzednim sezonie (17:0), sporadycznie atakowali, dbając głównie o zabezpieczenie własnej bramki.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Clearex przeważał, ale gra toczona była w ospałym tempie. Czwartą bramkę dla gospodarzy strzelił Brauhoff, kolejną Jasiński, sosnowiczanie zaś dopiero w 32 minucie zdołali pokonać po raz pierwszy i jedyny miejscowego golkipera, Marcina Kwaitkowskiego. Chorzowianie jeszcze dwa razy trafili w końcówce meczu do siatki rywali, za sprawą Jasińskiego i Tomasza Wiejachy i zwyciężyli ostatecznie 7:1.

- Możemy dopisać do swojego konta kolejne trzy punkty i to właściwie jedyny plus po dzisiejszym spotkaniu. W naszej grze brakuje konsekwencji, chłopcy popełniają wiele indywidualnych błędów, mają kłopoty z koncentracją. Jestem przekonany, że na awans do finałowej fazy futsalowej Ligi Mistrzów taka gra nie wystarczy. Na szczęście do turnieju eliminacyjnego zostały jeszcze ponad dwa tygodnie i będziemy pracować nad wyeliminowaniem mankamentów w naszej grze - zapewniał szkoleniowiec Kokott.

- Być może nasza gra nie wygląda efektownie, ale najważniejsze jest to, że wygrywamy i nie tracimy punktów w lidze. Znamy naszych rywali i wiemy, na co ich stać. Dlatego też na spotkania w pucharze Europy, czy też ligową rywalizację z Novą lub Baustalem nasza mobilizacja będzie na pewno większa - przyznaje kapitan Clearexu, Krzysztof Kuchciak.

Po niedzielnej wygranej chorzowianie zajmują z kompletem 12 punktów trzecią lokatę za gliwicką P.A. Novą i krakowskim Baustalem.

CLEAREX CHORZÓW - IREX SOSNOWIEC 7:1 (3:0)
Bramki dla chorzowian: Krzysztof Kuchciak 2 (2, 4), Krzysztof Jasiński 2 (31, 35), Mirosław Miozga (9), Dariusz Brauhoff (29), Tomasz Wiejacha (40).
CLEAREX: Kwiatkowski, Ulfik - Kuchciak, Kaszowski, Pawłowski, Jasiński, Brauhoff, Miozga, Kryger, Szeja, Wiejacha, Karczewski.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie