Mustangi w finałach

(lis)
Hokeiści Mustangów mogą już planować wyjazd do Poznania. Foto: MAGDALENA CHAŁUPKA
Hokeiści Mustangów mogą już planować wyjazd do Poznania. Foto: MAGDALENA CHAŁUPKA
Rozpoczęła się kolejna runda śląskich eliminacji mistrzostw Polski. Hokeiści Mustangów pokonali w derbowym pojedynku MKS, zapewniając sobie tym samym bezpośredni awans do poznańskich finałów.

Rozpoczęła się kolejna runda śląskich eliminacji mistrzostw Polski. Hokeiści Mustangów pokonali w derbowym pojedynku MKS, zapewniając sobie tym samym bezpośredni awans do poznańskich finałów.
Przypomnijmy - dwa pierwsze zespoły śląskiej grupy eliminacyjnej mają zapewniony bezpośredni awans do finałów, natomiast trzecia drużyna będzie jeszcze grała w barażach. Na razie na trzecim miejscu jest MKS, ale siemianowiczanie mają jeszcze szanse wyprzedzić Ósemkę Tarnowskie Góry.
Pojedynek Mustangów z MKS odbył się w fatalnych warunkach - padający deszcz i mocno namoczona murawa stadionu dawnego Górnika w zasadniczy sposób utrudniały grę.

Gospodarze grali bez swojego najlepszego zawodnika - kontuzjowanego Michała Bortlika (złamana noga), zaś zespół MKS bez pauzujących za czerwone kartki (ujrzeli je w poprzednim pojedynku z Mustangami) Marcina Gieroski oraz Łukasza Wawrzinka. Na meczu nie pojawił się także Grzegorz Tomala i siemianowiczanie grali bez zawodników rezerwowych.
- Tomala jest w szerokiej kadrze juniorów, ale to niepoważny człowiek - mówi Grzegorz Janota, szkoleniowiec MKS. - Nie trenuje, nie przychodzi na mecze... Jeszcze spróbuję z nim porozmawiać, jednak wszystko wskazuje na to, że z niego zrezygnujemy - zaznacza.

Michałkowiczanie wygrali dosyć pewnie, a bohaterem spotkania był strzelec trzech goli - Damian Just. Czwartego "dorzucił" Kamil Dąbek. W II połowie, przy stanie 3:0, hokeiści Mustangów mieli jeszcze rzut karny. Pechowym egzekutorem był Łukasz Gąsiorowski.
- To już nasz trzeci niewykorzystany karny w tych eliminacjach - stwierdził Benedykt Gamza, szkoleniowiec Mustangów. - W meczu z Ósemką "siódemkę" zmarnował Michał Bortlik, a w poprzednim spotkaniu z MKS nie popisał się Marcin Gąsiorowski. W tej sytuacji nasz bramkarz, Stefan Macioł, już zadeklarował, że kolejny karny on będzie strzelał - śmieje się.

- Na co dzień gramy na kortowym boisku ?Pszczelnika? i nie używamy butów z korkami - wyjaśnił Grzegorz Janota. - Na mecz z Mustangami większość zawodników wzięła obuwie z płaską podeszwą, bo innego nie ma. A klubu nie stać na zakup butów do gry na trawie. Nie usprawiedliwiam tym naszej porażki, niemniej nie ułatwiało nam to gry - dodał.

MUSTANGI MICHAŁKOWICE - MKS SIEMIANOWICE ŚL. 4:0 (3:0)

Bramki: 1:0 Just (20.), 2:0 Just (21.), 3:0 Dąbek (34.), 4:0 Just (49.)

MUSTANGI: Macioł - Ł. Gąsiorowski - Tubek, Świerkowski, R. Zagórny - Drabik, M. Gąsiorowski, Wojcieszak - Łazarewicz, Just, Staniczek. Na zmiany wchodzili: Dehnert, dąbek, A. Kosmala.

MKS: Skrzypiec - Michał Gieroska - Myśliwiec, Bielanik, Seget - Janeczek, Pierzchalski, Misiurski - Januszko, Urbanek, D. Zagórny.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie