Horror z happy endem

MARIUSZ PRZEPIÓRKA
Mimo problemów chorzowianie utrzymali przodownictwo w tabeli.
Mimo problemów chorzowianie utrzymali przodownictwo w tabeli.
Zawodnicy Clearexu Chorzów odnieśli drugie zwycięstwo w tym sezonie i w dalszym ciągu przewodzą ligowej stawce. Tym razem jednak o trzy punkty w meczu z tyską Skałą nie było łatwo.

Zawodnicy Clearexu Chorzów odnieśli drugie zwycięstwo w tym sezonie i w dalszym ciągu przewodzą ligowej stawce. Tym razem jednak o trzy punkty w meczu z tyską Skałą nie było łatwo. Mimo znacznej przewagi w polu, na przerwę chorzowianie schodzili z trzybramkową stratą.

- Bardzo szybko złapaliśmy pięć fauli. Drugą i trzecią bramkę gospodarze zdobyli z przedłużonych karnych. My w pierwszej połowie byliśmy bardzo nieskuteczni. Dodatkowo świetnie spisywał się bramkarz Skały, Modrzyk. Przy stanie 0:1 zmarnowaliśmy trzy doskonałe okazje do zmiany wyniku - mówi Gothard Kokott, szkoleniowiec Clearexu.

Początek drugiej połowy jeszcze bardziej wstrząsnął chorzowską drużyną. Sześć sekund po wznowieniu gospodarze zdobyli kolejną bramkę. Po szybkim rozegraniu piłki na skrzydło i podaniu pod bramkę Krasiński nie miał problemów ze strzeleniem gola. Ta sytuacja podziałała na zawodników mistrza Polski jak zimny prysznic. Po czterech minutach doprowadzili do wyrównania. Między 21 i 24 minutą gry dwukrotnie na listę strzelców wpisali się Andrzej Szłapa i Błażej Korczyński. Gospodarze byli bardzo zaskoczeni tak nagłą zmianą wyniku i chorzowianie wyraźnie przejęli inicjatywę. Kolejne dwa trafienia dołożył Krzysztof Kuchciak. Tyszanie zdołali jedynie zmniejszyć rozmiary porażki do 5:6.

- Rozegraliśmy prawdziwy horror. Na szczęście z happy endem. Rzadko zdarza się, nawet w futsalu, aby odrobić czterobramkową stratę i odnieść zwycięstwo. Spotkanie było bardzo zacięte, mimo to można powiedzieć, że mogliśmy strzelić kolejne sześć bramek - dodaje Kokott.

Teraz chorzowian czeka walka w Pucharze Europy, gdzie ich rywalami będą m.in. mistrzowie Hiszpanii, Boomerang Interviu. Nasz reprezentant już dziś wybiera się w podróż do Mostaru. Pierwszy mecz Clearex rozegra w czwartek, właśnie z Hiszpanami.

- Spodziewamy się, że poprzeczka będzie zawieszona bardzo wysoko. Jednak nie jedziemy tam tylko na wycieczkę. W każdym meczu będziemy walczyć o zwycięstwo - zapowiada Gothard Kokott.

Drugi z naszych pierwszoligowców, siemianowicki Timemaster, nie sprostał drużynie Jango Gliwice. Pierwszą bramkę gospodarze zdobyli w 8 minucie meczu. Jej strzelcem był Stępień. Cała pierwsza połowa przebiegała pod dyktando Jango. Siemianowiczanie w kilku sytuacjach mieli wiele szczęścia, a przed większymi stratami uchroniły ich słupki i poprzeczka. W drugiej części gliwiczanie szybko zdobyli dwa kolejne gole. W bramce Timemastera Arkadiusza Moja zastąpił Marcin Machura. Od tego momentu siemianowiczanie przejęli inicjatywę. W 25 minucie pierwszego gola dla beniaminka zdobył Grzegorz Wieszołek. Piłka po strzale z rzutu wolnego z odległości 10 m odbiła się od zawodnika stojącego w murze i zaskoczyła bramkarza gospodarzy. Drugie trafienie również było dziełem Wieszołka. Skutecznie egzekwował rzut karny po faulu na Sebastianie Krupie.

- Była szansa na wywiezienie z Gliwic co najmniej jednego punktu. Pierwszą połowę i początek drugiej przespaliśmy. Pod koniec meczu mieliśmy jeszcze kilka sytuacji na pokonanie bramkarza Jango, jednak na drodze stawał słupek lub poprzeczka - mówi Krzysztof Kowal, kierownik drużyny Timemastera.

W następnej kolejce siemianowiczanie spotkają się we własnej hali z drużyną Cuprum Polkowice. Mecz odbędzie się w niedzielę, 13 października, o godz. 18.

Skała Inter Tychy - Clearex Chorzów 5:6 (3:0)
Bramki: Odrobiński (10.), Żukowski 3 (13., 17., 36.), Krasiński (21.) - Szłapa 2 (21., 24.), Korczyński 2 (22., 24.), Kuchciak 2 (32., 35.)
Jango Gliwice - Timemaster Siemianowice Śl. 3:2 (1:0)
Bramki: Stępień (8.), Kazimierczak (22.), Wojnicz (24.) - Wieszołek 2 (25., 34.)
Pozostałe wyniki: TPC Komputery Legnica - ITR Jeziorak Iława 11:5 (5:3), Rekord Bielsko Biała - Unisoft Gdynia 6:3 (1:1), VVV Irex Sosnowiec - Baustal Kraków 5:5 (3:4), Cuprum Polkowice - PA Nova Gliwice 4:3 (1:1).

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie