Chorzowianie o tragedii: Łzy płyną same. Serce pęka...

Monika Pacukiewicz, RES
Już w sobotę pod krzyżem przy kościele pod wezwaniem św. Barbary Agata Podgórska i Anna Kowalska zapaliły znicze za ofiary tragedii Fot. Marzena Bugała
Niedowierzanie, ból, żal, współczucie - te uczucia towarzyszą nam od soboty. Większość Polaków wciąż nie potrafi otrząsnąć się z szoku. Każdy z nas manifestował swoje uczucia tak, jak potrafił. Niektórzy mieszkańcy wywiesili w oknach flagi z kirem. Czarne wstążeczki taksówkarze przypięli do swoich samochodów. W kościołach modlono się, w domu kultury wspominano.

- To był odruch serca - można usłyszeć od każdej z nich. Z dnia na dzień flag ozdobionych kirem przybywa. Na samochodach, a nawet tramwajach także pojawiły się czarne wstążeczki. Niektórzy przedsiębiorcy udekorowali witryny swoich sklepów, by zaakcentować obchody żałoby narodowej.

W sobotę flagę na chorzowskim Urzędzie Miasta ściągnięto do połowy masztu. Również na budynkach innych urzędów wywieszono flagi.

W ten sposób mieszkańcy miasta czczą pamięć prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii oraz wielu wojskowych, parlamentarzystów i urzędników, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem w sobotę, 10 kwietnia.

Już od soboty ludzie spotykają się na mszach i nabożeństwach żałobnych.

- Bóg po raz kolejny pokazuje jak kruche jest ludzkie życie - mówił ksiądz podczas niedzielnego kazania w kościele św. Jadwigi.

Po wielu nabożeństwach ludzie zapalali znicze pod krzyżami przy kościołach. A zdarzało się, że i w środku dnia, między załatwianiem codziennych spraw, ktoś przystawał przy krzyżu i zapalał świeczkę. Dzisiaj, o godzinie 20, ma się rozpocząć msza w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chorzowie Batorym.

Jeszcze zanim oficjalnie ogłoszono żałobę narodową, już odwołano imprezy kulturalne i sportowe zaplanowane na cały tydzień, także na najbliższy weekend.

Od początku tygodnia w holu chorzowskiego Urzędu Miasta wystawiona jest księga kondolencyjna. Chorzowianie wpisali do niej przejmujące zdania: "Z żalem żegnamy Wielkich Polaków", "Gdzie jesteś Panie Prezydencie... dokąd idziesz Ojczyzno", "Z dniem narodowej smutnej chwili całego narodu i świata, ja emeryt ze smutkiem składam wszystkie nadzieje, aby już więcej nas to taki smutek nie spotkał".

W środę, w Chorzowskim Centrum Kultury około dwustu osób spotkało się na wieczorze poświęconym pamięci tragicznie zmarłych. Wśród nich była Maria Nowak, posłanka z Chorzowa. Gości przywitał Marek Kopel, prezydent miasta. - Trudno się z tym pogodzić, trudno uwierzyć, że do tego doszło - mówił Marek Kopel. - Z reguły w obliczu tak wielkiej tragedii Polacy się jednoczą ze sobą. Dzisiaj jest taka chwila.

Andrzej Sznajder z katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, jeden z prowadzących, na początku spotkania przedstawił sylwetki Lecha Kaczyńskiego i Ryszarda Kaczorowskiego. Nazwał ich budowniczymi fundamentów niepodległej Rzeczpospolitej.

- Czujemy się jak sieroty. Dla osób, które były patriotami to ogromna strata - mówi Karina Nowak, która przyszła na środowe spotkanie. Do płaszcza przypięła czarną, żałobną wstążeczkę.

W sobotę wieczorem w kościele pod wezwaniem św. Barbary modlono się za tragicznie zmarłych prezydenta, jego małżonkę i osoby, które towarzyszyły im w podróży do Smoleńska.

Blisko sto osób zostało po mszy na uroczystym nabożeństwie. Pierwotnie miało być ono poświęcone piątej rocznicy śmierci papieża Jana Pawła II. Co oczywiste, rozszerzono je o litanię i modlitwy za tragicznie zmarłych.

Chorzowianie, a z nimi prezydent miasta Marek Kopel i przewodniczący rady miasta Henryk Wieczorek, przeszli po modlitwie pod krzyż misyjny przy kościele. Tu też modlono się, na koniec wierni zapalili znicze.

- Ja się tak popłakałam, że już łezków nie mam - mówiła pani Maria.

W niedzielę także modlono się za ofiary tragedii. W parafii św. Jadwigi wierni modlili się podczas porannej mszy w intencji ofiar katastrofy. Uczestniczyło w niej kilkuset osób. Mimo że kazanie miało zupełnie odrębny temat to nawiązań do tragedii uniknąć się nie udało. - Bóg po raz kolejny pokazuje, jak kruche jest ludzkie życie - mówił ksiądz.

Andrzej Sznajder i Jarosław Neja z katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej poprowadzili w środę spotkanie poświęcone pamięci zmarłym w wypadku lotniczym pod Smoleńskiem. Do Chorzowskiego Centrum Kultury, gdzie zorganizowano to spotkanie, przyszło około 200 osób.

Każdy tragedię przeżywał na swój sposób. Uczniowie i nauczyciele Akademickiego Zespołu Szkół Ogólnokształcących też uczcili pamięć prezydenta i innych zmarłych. Przedstawiciel rady Pedagogicznej "Słowaka" dokonał wpisu do księgi kondolencyjnej wystawionej w Pałacu Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. W poniedziałek społeczność szkoły zebrała się w pobliżu posadzonego jesienią ubiegłego roku Dębu Katyńskiego. Delegacja młodzieży udała się do Katowic, by po raz kolejny złożyć wiązankę po Pomnikiem Ofiar Katynia i wpisać wyrazy współczucia i żalu do księgi kondolencyjnej wystawionej w gmachu urzędu wojewódzkiego.

Tadeusz Dźwigoń ma ponad 80 lat. We wtorek elegancko ubrany przyszedł do Urzędu Miasta w Chorzowie, by wpisać się do księgi kondolencyjnej. Wolno pisał, długo zbierał myśli. Napisał: "Z dniem narodowej smutnej chwili całego narodu i świata, ja emeryt ze smutkiem składam wszystkie nadzieje, aby już więcej nas to taki smutek nie spotkał".

W księdze można znaleźć inne wzruszające deklaracje:

"Ogromna strata, wielki ból. Jedynie Bóg wie co się stało. Cześć ich Pamięci. Nich spoczywają w pokoju". "Pozostajemy w głębokim smutku po stracie tak wspaniałych ludzi". "Na zawsze zostaniecie w naszej pamięci. Serdeczne kondolencje dla rodzin".

Księga jest wyłożona w holu ratusza. Można się do niej wpisywać do końca trwania żałoby narodowej. Początkowo miała trwać do piątku, w środę marszałek Bronisław Komorowski przedłużył ją do niedzieli do północy. Jednak nasz urząd nie jest czynny w weekendy, dlatego wpisywać do księgi można się jeszcze tylko dziś. Warto pamiętać, że w piątki urząd jest czynny dość krótko, bo tylko do godz. 13.30. Urząd jest otwierany o godz. 7.15.

Jeszcze nie wiadomo, co się stanie z chorzowską księgą kondolencyjną.

- O tym zdecyduje prezydent miasta, ale już po zakończeniu żałoby - mówi Aleksandra Siembiga z biura prasowego chorzowskiego Urzędu Miasta. Miasto będzie też czekać na sugestie wojewody.

Bogusława Potempa z galerii Romantyczna na Rynku już w sobotę specjalnie udekorowała jedną z witryn w swoim sklepie. W oknie galerii wystawia zielony wieniec ozdobiony wstążką w barwach narodowych. Palą się także znicze.

Pani Bogusława jest jednym z nielicznych przedsiębiorców w naszym mieście, którzy postanowili zamanifestować obchody Żałoby Narodowej. - Od soboty jest też u nas cicho, choć zawsze gra zawsze muzyka. W końcu jest żałoba - mówi pani Bogusława. - Jednak w Chorzowie nie czuje się żałoby. Byłam w Katowicach i tamto miasto na przykład jest lepiej oflagowane. Chociaż trzeba przyznać, że po pierwszych informacjach o tragedii nasi taksówkarze przyszli do nas po czarne wstążeczki.

Faktycznie: w Chorzowie flagi są na każdym urzędzie. Jednak na ulicach dostrzeżemy tylko te, które z okien wywiesili mieszkańcy. W sąsiednich miastach, Katowicach i Bytomiu, władze zadbały o wywieszenie flag między innymi na latarniach. Wszystkie oczywiście są przewiązane kirem.

W różnych parafiach miasta modlono się za zmarłych pod Smoleńskiem. Nabożeństwa miały charakter żałobny w parafiach ewangelicko-augsburskich. W Chorzowie odbyły się dwa takie nabożeństwa. Przypomnijmy, że w wypadku zginął pełniący obowiązki Ewangelickiego Biskupa Wojskowego urodzony w Wiśle ks. płk. Adam Pilch, który pozostawił m.in. żonę i córkę. - Moje kazanie było o nadziei i przywróceniu radości po śmierci. O otarciu łez po stracie - wyjaśnia ks. Bogusław Cichy. - Mówiłem do zboru, że nic się nie wydarzyło tak jak powinno, a przez to, co się stało nie możemy w pełni cieszyć się ze zmartwychwstałego Chrystusa - dodaje proboszcz parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Chorzowie.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3