Chorzów: Premiera książki legendy Ruchu, Eugeniusza Lercha. „Elek z Wielkich Hajduk” ZDJĘCIA

Tomasz Kuczyński
Tomasz Kuczyński
25.06.2021. MDK Batory w Chorzowie. Premiera książki Eugeniusza Lercha.

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
25.06.2021. MDK Batory w Chorzowie. Premiera książki Eugeniusza Lercha. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Karina Trojok
Chorzów. W Miejskim Domu Kultury odbyła się premiera książki legendy Ruchu Eugeniusza Lercha „Elek z Wielkich Hajduk”. Oprócz bohatera wieczoru i jego bliskich pojawiło się wiele osób związanych z Niebieskimi oraz sympatyków klubu z Cichej. ZOBACZ ZDJĘCIA.

82-letni Eugeniusz Lerch będący nadal w świetnej formie już przed rozpoczęciem spotkania autorskiego rozdawał autografy osobom, które kupiły jego książkę oraz pozował do zdjęć. Potem na scenie wraz z prezesem Ruchu Sewerynem Siemianowskim oraz Dariuszem Leśnikowskim, który redagował książkę, odpowiadali na pytania prowadzącego Zbigniewa Cieńciały.

Zobacz ZDJĘCIA z premiery książki Eugeniusza Lercha w MDK Batory

Mistrz Polski z 1960 roku

Słynny „Elek” po raz kolejny przypomniał skąd wziął się jego pseudonim.

- Fascynowałem się Wyścigiem Pokoju, w którym jeździł Eligiusz Grabowski. Bardzo mi imponował, dużo mówiłem o Elku, no i ten „Elek” do mnie przylgnął. Na dodatek Janek Szuster z drużyny rezerw powiedział, że imię Eugeniusz jest za długie do wołania i też zaczął mnie nazywać Elek - śmiał się Lerch, którego w trampkarzach trenował Gerard Cieślik.

„Elek” występował w niebieskich barwach od 1949 do 1967 roku, w tym 10 lat w pierwszej drużynie. W 1960 roku zdobył z Ruchem mistrzostwo Polski, pięć razy był najlepszym strzelcem Niebieskich (w sumie rozegrał 199 meczów i strzelił 86 bramek).

Grał też w ROW Rybnik (1967-1974) oraz w Australii, w Polonii Melbourne (1975-76). W polskiej ekstraklasie zdobył 106 bramek.

Skąd pomysł na książkę?

- „Elek” praktycznie sam napisał tę książkę. Przez lata prowadził zeszyty z notatkami, albumy ze zdjęciami i wycinkami z gazet opatrzone swoimi komentarzami. Chodziło o to, aby te wspomnienia przenieść na komputer i dokonać drobnego szlifu - stwierdził Dariusz Leśnikowski.

- Jestem zadowolony z tej książki - ocenił Lerch. Darek Leśnikowski bardzo mi pomógł. Musiałem sobie poprzypominać tamte dawne czasy. To aż ciarki przechodziły jak sobie człowiek przypominał jak to było - te bramki z Polonią Bytom strzelane Szymkowiakowi… I ta ciężka kontuzja, że człowiek prawie umierał po meczu z Legią w 1959 roku, po zderzeniu z bramkarzem pękło mi jelito. Dobrze byłoby, gdyby tę książkę przeczytała młodzież, tak jakie tu były boje na Hajdukach. Po przegranych meczach rzucali w nas kamieniami aż tynk na aptece odpadał. Oni myśleli, że my jesteśmy z AKS-u, a byliśmy za Ruchem.

Książkę Lercha wydał MDK Batory, drugim redagującym był Rafał Zaremba. Wydawnictwo okraszone unikatowymi fotografiami ma 260 stron. Co skłoniło „Elka”do jej napisania?

- Było kilka przyczyn. Kumple słuchający moich opowieści namawiali mnie, abym na pisał książkę. Później też z MDK Batory miałem takie prośby, aby napisać o tych Hajdukach, Chorzowie. Bo ja się urodziłem w Chorzowie na ulicy Wolności, później się przeniosłem do Hajduk, bo ojciec dostał pracę na kopalni Kleofas i mieszkanie tutaj. I jeszcze teraz ta pandemia, bo za dużo nie wychodziłem z domu, to pomyślałem, że coś napiszę. Myślę, że warto przeczytać - zachęca Lerch.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie