Centrum przesiadkowe Chorzów. Czy przepadnie unijna dotacja?

Kamila Rożnowska
Centrum przesiadkowe Chorzów: budowa stanęła, a sprawa została zgłoszona prokuraturze
Centrum przesiadkowe Chorzów: budowa stanęła, a sprawa została zgłoszona prokuraturze Kamila Rożnowska
Centrum przesiadkowe Chorzów. Według Tramwajów Śląskich wykonawca centrum przesiadkowego miał zastosować gorsze materiały przez co żywotność torowiska ma być krótsza. Prace zostały wstrzymane, a sprawa zgłoszona prokuraturze. Największy problem polega jednak na tym, że jeśli spółka tramwajowa nie wyda i nie rozliczy pieniędzy z dotacji unijnej do końca tego roku, to może ona przepaść. A mowa o ok. 7,5 mln zł.

Centrum przesiadkowe Chorzów

Bulwersuje mnie fakt, że Tramwaje Śląskie przez prawie miesiąc nie zechciały poinformować o problemach przy budowie centrum przesiadkowego. Nie chciałbym, żeby spór pomiędzy Tramwajami Śląskimi a firmą Balzola, przybrał takie rozmiary, jak spór przy modernizacji Stadionu Śląskiego, kiedy prace zostały wstrzymane na dwa lata - ostro wyraził swoje stanowisko Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa w sprawie problemów przy sfinalizowaniu budowy centrum przesiadkowego w rejonie estakady. Centrum przesiadkowe to projekt realizowany przez kilka podmiotów: spółka tramwajowa odpowiada za część torową, a miasto za drogową, która może zostać przeprowadzona dopiero po zakończeniu modernizacji torowiska.

Problemy przy realizacji tej inwestycji sprowadzają się do wstrzymanie prac przez zleceniodawcę, czyli Tramwaje Śląskie. Powodem są wyniki kontroli, które wykazały, że wykonawca, czyli konsorcjum Balzola, nie zastosował przy budowie podkładów torowisk, takich materiałów, jakie zostały zapisane w dokumentacji tego zadania. Przewoźnik złożył też zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienie przestępstwa.

Centrum przesiadkowe Chorzów. Czy przepadnie unijna dotacja?

- Zwróciliśmy się do wykonawcy o wyjaśnienie i ustosunkowanie się do naszych wątpliwości. W odpowiedzi została przedstawiona nam kontrekspertyza, z której wynika, że wszystko jest w porządku. My się z tą ekspertyzą ciągle nie zgadzamy - mówi Bolesław Knapik, dyrektor inwestycji i infrastruktury w spółce Tramwaje Śląskie.

Z kolei konsorcjum Balzola w wydanym oświadczeniu wspomina, że ekspertyza pokontrolna, wykonana na zlecenie Tramwajów, nie została im w ogóle udostępniona.
- Przekazaliśmy Balzoli te zapisy, które jednoznacznie wskazują, że część materiałów użytych do podbudowy torowiska została użyta niezgodnie z dokumentacją - odpowiada Knapik.

Wykonawca zwraca również uwagę na to, że przed rozpoczęciem prac, firma przedstawiła spółce certyfikaty, aprobaty techniczne i badania jakości materiałów, które zostały zaakceptowane przez zleceniodawcę.

Co teraz z budową centrum przesiadkowego? Scenariusze są dwa. Wariant optymistyczny zakłada, że Tramwaje Śląskie i Balzola uzgodnią warunki planu naprawczego. Opcja pesymistyczna nie wyklucza zerwania kontraktu i poszukania nowego wykonawcy.

Największy problem polega jednak na tym, że jest ona dotowana z unijnych pieniędzy, pochodzących jeszcze ze starego budżetu. Jeśli zatem budowa nie zostanie sfinalizowana do końca tego roku, dofinansowanie może przepaść. A mowa o ok. 7,5 mln złotych dotacji, czyli 64 proc. wartości projektu

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie