Bez silnika, bez pracy

Rozmawiał: (lis)
Zawodnicy Śląska Świętochłowice trenują bez Krzysztofa Basa. ZdjĘciE: WOJCIECH KRZYSZCZYK
Zawodnicy Śląska Świętochłowice trenują bez Krzysztofa Basa. ZdjĘciE: WOJCIECH KRZYSZCZYK
Dla Krzysztofa Basa, zawodnika Śląska Świętochłowice, sezon 2001 jest już dziewiętnastym w karierze spędzonym na żużlowym torze. Nie wiadomo jednak czy w przyszłym roku będzie obchodził jubileusz dwudziestolecia startów.

Dla Krzysztofa Basa, zawodnika Śląska Świętochłowice, sezon 2001 jest już dziewiętnastym w karierze spędzonym na żużlowym torze. Nie wiadomo jednak czy w przyszłym roku będzie obchodził jubileusz dwudziestolecia startów.

- Śląsk Świętochłowice rozegrał już pięć meczów w tym sezonie, jednak w żadnym z nich nie pojawił się pan na torze...

- Gdybym wiedział, że tak będzie nie podpisywałbym nowego kontraktu z klubem. Tymczasem zrobiłem to jako jeden z pierwszych i teraz tego żałuję. Nie mam własnego motocykla, więc podpisałem ze Śląskiem kontrakt amatorski, w którym działacze zagwarantowali mi klubowy silnik. Innych warunków nie stawiałem. Nowy silnik kosztuje około ośmiu tysięcy złotych, ale klub nie wydał tych pieniędzy na zakup sprzętu. W efekcie w parkingu stoi teraz sama rama motocykla... Działacze po prostu postawili w tym sezonie na zawodników, którzy podpisali kontrakty zawodowe - oni mają własne motocykle i klub nie musi martwić się o sprzęt.

- Nie ma motocykla - nie ma treningów?

- Niestety. Tylko raz w tym sezonie wyjechałem na tor, ale na motocyklu "szkółkowym", na którym zazwyczaj trenuje młodzieżowiec Tomasz Krzykowski. Nie mam więc nawet szansy powalczyć o miejsce w składzie... Zresztą trener chyba też za bardzo się mną nie interesuje. Szkoda, bo dobrze przepracowałem okres przygotowawczy, tym bardziej że prowadziłem również treningi sekcji speedrowera.

- Nie spodziewał się pan zapewne, że tak właśnie będzie wyglądał ten sezon...

- Jestem rozgoryczony... A jeszcze dwa lata temu, kiedy zdobyłem w lidze 203 punkty dostawałem nagrody z Urzędu Miasta... Teraz jestem bezrobotny i mogę szukać nowej pracy w innym klubie.

- Miał pan jakieś oferty?

- Rozmawiałem już przez telefon z działaczami z innych klubów, ale to nie jest takie proste. Większość z nich także ma kłopoty finansowe. Byłoby dużo łatwiej, gdybym miał własny motocykl, jednak w Śląsku przez te wszystkie lata nie dorobiłem się sprzętu... Mam jednak nadzieję, że uda mi się znaleźć jakiś klub i jeszcze wystartuję w tym sezonie. Byłoby fajnie, gdybym doczekał jubileuszu na torze...

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie