Awantura na linii

MICHAŁ TABAKA
Siemianowicki policjant, aspirant Krzysztof Piwowarczyk przy telefonie pomocy rodzinie dyżuruje kilka godzin dziennie. TOMASZ GRIESSGRABER, MAŁGORZATA SZRETER
Siemianowicki policjant, aspirant Krzysztof Piwowarczyk przy telefonie pomocy rodzinie dyżuruje kilka godzin dziennie. TOMASZ GRIESSGRABER, MAŁGORZATA SZRETER
Tu policyjny telefon pomocy rodzinie. Po usłyszeniu sygnału proszę zostawić informację i kontakt telefoniczny... Tak brzmi komunikat sekretarki telefonicznej nr 228-53-84, który od prawie trzech lat działa w ...

Tu policyjny telefon pomocy rodzinie. Po usłyszeniu sygnału proszę zostawić informację i kontakt telefoniczny... Tak brzmi komunikat sekretarki telefonicznej nr 228-53-84, który od prawie trzech lat działa w siemianowickiej Komendzie Miejskiej Policji.

Od godzin rannych do 15.30 przy aparacie dyżuruje policjant, który na bieżąco spisuje przekazywane przez mieszkańców informacje. Przez popołudnie i noc włączana jest automatyczna sekretarka. Ten telefoniczny numer zdecydowano się udostępnić, by ludzie mieli możliwość zgłaszania zjawisk patologicznych w rodzinach. Dzwoniąc można również zgłosić podejrzenie o popełnionym przestępstwie lub spostrzeżenia o zagrożeniach. Niestety, telefon nie zdobył popularności.

- Pomimo, że telefon jest czynny całą dobę, zainteresowanie jest małe. W tym roku mieliśmy około 10 zgłoszeń. Sporo jest jednak żartów. Ludzie dzwonią też, żeby się zwyczajnie wygadać, szukają porad - tłumaczy komisarz Marek Łyko, rzecznik siemianowickiej policji. Funkcjonariusze odnotowują też interwencje z prawdziwego zdarzenia. Ostatnio, w piątek, pod ten właśnie numer telefonu zadzwoniła 18-letnia lokatorka mieszkania przy ul. Śmiłowskiego. Poinformowała, że jej ojciec często nadużywa alkoholu, a potem są awantury w domu.

- Zapowiedzieliśmy wizytę w tym mieszkaniu dzielnicowego. Zgłaszająca z kolei deklarowała chęć wysłania ojca na odwykowe leczenie. Jeżeli podtrzyma swoje stanowisko, podejmiemy konkretne działania w tym kierunku. Tego typu interwencje stanowią około połowę wszystkich. Reszta to raczej błahostki - twierdzi spirant Krzysztof Piwowarczyk, który wraz z innym kolegą z Zespołu ds. Nieletnich Sekcji Kryminalnej - asp. Arturem Banaszkiewiczem, dyżuruje przy telefonie pomocy rodzinie.

W innych miastach z problemem znęcania się psychicznego i fizycznego w rodzinach poradzono sobie inaczej. I tak w Chorzowie nie ma osobnej linii telefonicznej, uruchomionej na ten cel.

- Wszystkie zgłoszenia przyjmujemy na nr 997. Aktywni są też w tej mierze dzielnicowi, którzy starają się dotrzeć do każdego. Pamiętać jednak należy, że jeżeli swoje zeznania wycofa jedyny świadek, my nie możemy wtedy nic zrobić - mówi podkomisarz Teresa Usarek-Konopka, rzecznik policji w Chorzowie. W tym mieście funkcjonuje wiele instytucji i organizacji, które pomagają w takich przypadkach. Na ich bazie tworzona jest właśnie lokalna koalicja na rzecz osób doświadczających przemocy. Będzie to zespół uzupełniających się specjalistów, takich jak kuratorzy, pedagodzy czy pracownicy pomocy społecznej.

- Problem przemocy w rodzinie niewątpliwie w Chorzowie występuje. Biorąc jednak dane wojewódzkie czy z całego kraju, nie jesteśmy pod tym względem szczególnym miastem - przekonuje Bożena Cierpioł, dyrektor chorzowskiego Domu Dziecka i jedna z inicjatorek powstania specjalnej koalicji.

Z kolei w Świętochłowicach policja chciała uruchomić specjalny telefon, przyjmujący podobne zgłoszenia. Tamtejsza komenda jednak wciąż funkcjonuje w tymczasowej siedzibie. Pomysłu nie zrealizowano właśnie ze względu na braki techniczne, jak też finansowe. Świętochłowiccy funkcjonariusze są jednak dobrze zorientowani w problemie.

- Przez pierwsze cztery miesiące br. odnotowaliśmy w sumie 1633 interwencje, w tym 252 domowe. Najczęściej dochodzi do przemocy na linii mąż - żona. Niestety, ostatnio obserwujemy smutne zjawisko. Często awantury są wymyślane, gdyż tak radzą adwokaci zajmujący się sprawami rozwodowymi - twierdzi nadkomisarz Jerzy Kryczka, naczelnik Sekcji Prewencji KMP w Świętochłowicach.

Tak naprawdę nie jest istotne, czy w danej komendzie istnieje specjalny telefon ds. przemocy w rodzinie. Najważniejszą kwestią jest, by przerwać zmowę milczenia. Człowiek znęcający się nad drugim, niezależnie od rodzinnych powiązań - zasługuje z pewnością na karę.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie