Teraz kluczowe reformy

Z Jarosławem Gowinem, członkiem zarządu krajowego Platformy Obywatelskiej, rozmawia Joanna Miziołek

Tysiąc kilometrów nowych dróg, 50-procentowe zniżki na przejazdy dla studentów, wyprowadzenie wojsk z Afganistanu do 2012 r., powołanie Rady Zdrowia Publicznego. To tylko kilka z obietnic, jakie padły z ust Bronisława Komorowskiego podczas kampanii wyborczej. Czy Platformie uda się to wszystko zrealizować w ciągu 500 dni?

Wszystko pewnie nie jest możliwe. Autostrady budowaliśmy bez kampanii prezydenckiej. Zniżki dla studentów są możliwe. Co do wyjść wojsk polskich z Afganistanu to wolałbym się teraz na ten temat nie wypowiadać, bo wymaga to konsultacji z naszymi sojusznikami z NATO. Natomiast na pewno wrócimy do reformy służby zdrowia, do działań związanych z reformą finansów publicznych. Na pewno należy się zająć reformą rent i emerytur.

Wczoraj były prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział, że wygrana Bronisława Komorowskiego to jest sto procent władzy dla Platformy, ale też sto procent odpowiedzialności. Boi się Pan ataków ze strony opozycji, oskarżeń, że przejęliście pełnię władzy, więc odpowiadacie za wszystko?

Nie przejmujemy władzy absolutnej, bo mamy koalicjanta. A niedługo będą wybory samorządowe, które nas zweryfikują. Ale oczywiście mamy pełną odpowiedzialność za rząd i znajdziemy się pod obstrzałem mediów oraz opinii publicznej. Nasi wyborcy będą od nas oczekiwać reform gospodarczych. Do wyborów parlamentarnych w ciągu roku trzeba będzie podjąć reformy gospodarcze, pamiętając, że one będą ujawniały swoje koszty. A efekty przychodzą później. Ale moim zdaniem nie ma odwrotu od zdecydowanych reform.

A czy wybór Bronisława Komorowskiego na prezydenta to moment, w którym Platforma zacznie się zmieniać? Czy będą przegrupowania personalne? Zbuduje się lewe skrzydło PO?

Grzegorz Schetyna jest dla mnie naturalnym kandydatem na marszałka Sejmu. I to, jak na razie, wszystkie zmiany personalne na stanowiskach, jakie przewiduję. Nie będzie żadnych innych ruchów. Natomiast zwrot w lewo w czasie kampanii wyborczej rzeczywiście mnie zaniepokoił. Platforma jest partią konserwatywno-liberalną, a nie lewicową. Zobaczymy, czy Bronisław Komorowski zdecyduje się oprzeć się na ludziach z Platformy, czy otworzy się szerzej na inne środowiska. Spodziewam się tego drugiego. Natomiast co będzie z ruchami wewnątrz Platformy, to trzeba poczekać do wyborów wewnątrzpartyjnych we wrześniu.

Część z polityków Platformy mówi o tym, że Bronisław Komorowski będzie prowadził swoją prezydenturę, nie bacząc na Donalda Tuska. Może się zarysować konflikt miedzy premierem a prezydentem?

Dla mnie jest oczywiste, że prezydent powinien być niezależny od szefa jednej z partii, nawet jeśli jest to ugrupowanie, z którego się wywodzi. Bronisław Komorowski musi być zobligowany do tego, aby być niezależnym politycznie. Mylą się ci wszyscy, którzy uważają, że Komorowski będzie chodził na pasku Tuska.

  • Dziennik Zachodni

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.