Sobiech do podziału

Tomasz KuczyńskiZaktualizowano 
Wielka kasa związana z transferem Artura Sobiecha, czyli milion euro, pobudza wyobraźnię i nadal rozpala emocje! Gdy w powietrzu fruwają takie pieniądze, każdy chce coś uszczknąć dla siebie. Ruch Chorzów i Polonia Warszawa porozumiały się i podpisały umowę.

Zgodnie z wcześniejszą umową 30 procent tej kwoty trafi do Grunwaldu Ruda Śląska, z którego Sobiech przeszedł do Niebieskich. Pozostaje jednak kwestia osoby Marcina Kubackiego, twierdzącego, że nadal jest menedżerem napastnika reprezentacji Polski i nie dostał jeszcze ani grosza!

- Nie jestem konfliktowym człowiekiem, nie zamierzam kierować sprawy do PZPN lub sądu, chcę najpierw porozmawiać z Arturem - mówi Kubacki, będący na liście oficjalnych menedżerów FIFA, posiadający austriacką licencję. - To ja prowadziłem sprawę przejścia Sobiecha do Polonii Warszawa już w przerwie zimowej. W końcowej fazie negocjacji zostałem pominięty. Zgodnie z umową należy mi się 3,5 procent od zarobków zawodnika (napastnik zarobi ok. 100 tys. zł miesięcznie - red.)

Artur Sobiech po pierwszym meczu Ruchu z Austrią Wiedeń w Lidze Europejskiej stwierdził wprost, że Marcin Kubacki nie jest już jego menedżerem. - Obecnie nie ma takiej osoby - dodał wtedy 20-letni napastnik.

Wiadomo, że Sobiechowi pomagał jego ojciec, z którym wcześniej o ewentualnym pozostaniu przy Cichej prowadzili rozmowy działacze Ruchu. "Gazeta Wyborcza" podawała, że Sobiech-senior podobno chciał tak skonstruować nową umowę z Ruchem, aby Grunwald dostał mniej niż 30 procent (w tle takich działań miało chodzić o starszego brata Artura - Dariusza, któremu klub z Rudy Śląskiej miał zaszkodzić w karierze). W każdym razie od pewnego czasu pojawiała się osoba ojca Artura Sobiecha, w kontekście transferu do Czarnych Koszul lub pozostania w Chorzowie.

- Mam ważną umowę z Sobiechem, potwierdzoną przez austriacki związek piłki nożnej i przez PZPN - podkreśla menedżer Kubacki. - Umowa nie została rozwiązana i na tej podstawie dopominam się o swoje prawa, choć o pieniądzach nie chcę rozmawiać z prasą.

W mediach pojawiły się też informacje, że Sobiech-senior wynegocjował z Grunwaldem pięć procent od sumy, którą czwartoligowiec dostanie z cho-rzowskiego Ruchu.
- Nie było takich rozmów i nic mi nie wiadomo o takim porozumieniu - mówi prezes klubu z Halemby, Teodor Wawoczny. - Nie ma mowy o przekazywaniu żadnych pieniędzy panu Sobiechowi. A tak przy okazji: w ostatnim czasie słyszy się o wielu transferach piłkarzy w Polsce, ale tylko w przypadku Sobiecha mówi się w tym kontekście również o jego ojcu. Przecież Artur jest pełnoletni! - irytuje się Wawoczny.

Działacze już od pewnego czasu wysyłają sygnały, że przy transferach zawodników coraz więcej zaporowych cen wynika z postawy pośredników. Nawet wolni piłkarze mają menedżerów, chcących sowitej zapłaty za przyprowadzenie zawodnika do klubu. Czasami menedżerów zastępują tatusiowe.

Wawoczny dostanie dzisiaj czek

W środę w samo południe działacze Ruchu Chorzów przekażą przedstawicielom Grunwaldu Ruda Śląska z prezesem Teodorem Wawocznym czek z tytułu zysku na sprzedaży Artura Sobiecha do Polonii Warszawa. 30 procent wynika z umowy między naszymi klubami podpisanej, gdy "Abdul" przechodził z Halemby do Chorzowa w 2006 roku.

Ruch dostał z Polonii Warszawa dokładnie 3.914.664.60 złotych. Do tej kwoty trzeba jeszcze dodać podatek VAT.

- Obowiązuje nas przelicznik z euro obowiązujący w dniu podpisania umowy transferowej Sobiecha, tak jest też w obliczeniu 30 procent dla Grunwaldu - wyjaśnia rzecznik Niebieskich Mariusz Gudebski.

Czwartoligowiec otrzyma więc ponad milion złotych. Gdyby Ruchowi udało się podpisać nowy kontrakt z Sobiechem, Grunwald również mógł liczyć na zastrzyk gotówki w przyszłości, jeśli "Abdul" zmieniłby barwy klubowe. W takim przypadku działacze z Halemby zgodzili się na niższe (procentowo) profity. - Podjęliśmy uchwałę, że wtedy mielibyśmy nie 30, a 25 procent z kwoty transferowej. Jednak w momencie transferu zawodnika do Polonii Warszawa nasza uchwała stała się nieważna - informuje prezes Wawoczny.

Działacze Ruchu zaraz po finalizacji sprzedaży Sobiecha do Czarnych Koszul, zapowiedzieli, że przekażą należną część Grunwaldowi.
- Od początku myśleliśmy o oficjalnym spotkaniu, w obecności mediów i przekazaniu czeku, aby pokazać, że kluby w naszym regionie mogą dobrze współpracować. W środę nasz pomysł dojdzie do skutku - cieszy się rzecznik Gudebski.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3