Z danych zebranych przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania kryzysowego, wynika, że w niedzielę po godz. 5 rano pod ziemią protestowało 798 górników, na powierzchni ich walkę o miejsca pracy wspierało kolejne 166 osób. W sumie 964 osoby.

[AKTUALIZACJA GODZ. 21.50]
Stanowisko Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów:

Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów województwa śląskiego solidaryzuje się z górnikami i pracownikami Kompanii Węglowej protestującymi przeciwko likwidacji czterech kopalń na Śląsku. Służby mundurowe, w tym policja, przekonały się jak wygląda dialog z rządzącymi. Przed odebraniem nam części posiadanych uprawnień przedstawiano nas jako grupę zawodową krezusów, którzy korzystają z przywilejów nieosiągalnych dla reszty społeczeństwa. Teraz to Wy jesteście przedstawiani Polakom jako grupa zawodowa korzystająca z szeregu przywilejów - „czternastek”, „barbórek”, ekwiwalentów węglowych, co doprowadziło Wasz zakład pracy na skraj bankructwa. Taki obraz braci górniczej przedstawiany przez rządzących ma utwierdzić rodaków w przekonaniu, że ich działania są słuszne i idą w dobrym kierunku. Rzekome oszczędności po likwidacji kopalń, nijak się mają do kosztów bezpośrednio poniesionych przez społeczeństwo Śląska. To my – policjanci na co dzień patrolujący śląskie ulice widzimy, że tam gdzie nie ma pracy pojawia się bieda, a w ludziach gaśnie nadzieja na lepszą przyszłość. Młodzi ludzie nie widzą perspektyw. Poczucie niemocy doprowadza do zachowań aspołecznych – w takich dzielnicach biedy najczęściej dochodzi do degradacji rodzin, pojawiają się patologie takie jak narkomania i alkoholizm, rozwija się przestępczość a mieszkańcy tracą poczucie bezpieczeństwa. Górnicy, jesteśmy z Wami !


[AKTUALIZACJA GODZ. 21.34]

Jak poinformował rzecznik prasowy Kompanii Węglowej Tomasz Głogowski dziś (11.01) 151 górników KWK Bobrek - Centrum strajkowało pod ziemią. 126 osób rozpoczęło natomiast strajk na powierzchni. Na powierzchni strajkowali głównie pracownicy administracji. Przybyły także rodziny górników.

Związkowcy z ruchu Centrum zorganizowali dziś także pikietę na przejściu dla pieszych znajdującym się w pobliżu kopalni. Uczestniczyło w niej ok. 30 górników.

- Ludzie spontanicznie się zorganizowali, akcja była przeprowadzana co półtorej godziny - mówi Piotr Kołodyński, zastępca przewodniczącego Związku Zawodowego Jedności Górniczej Kompanii Węglowej S.A.

Oddział KWK „Bobrek – Centrum”. Jak się dowiedzieliśmy jutro od rana będą organizowane masówki we wszystkich kopalniach KWK. W tej chwili organizowane są tzw. "koksioki", aby ludzie, którzy przyjdą pod zakłady mogli się ogrzać. (SC)


[AKTUALIZACJA GODZ. 21.00]

Mieszkańcy Brzeszcz rozpoczęli blokadę drogi wojewódzkiej przebiegającej w pobliżu kopalni. Zgromadziło się tam ok. 3 tys. osób. To reakcja na fiasko rozmów Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego z delegacją rządową. Jak informuje Stanisław Kłysz, wiceprzewodniczący górniczej Solidarności, a jednocześnie szef związku w kopalni Brzeszcze, protest rozpoczął się spontanicznie po ukazaniu się w mediach informacji o zerwaniu negocjacji w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim – To jest odcinek drogi wojewódzkiej między Oświęcimiem i Pszczyną. Blokadę rozpoczęło kilkadziesiąt osób. Teraz jest ich już ok. 3 tys., a liczba ta cały czas rośnie – opisuje Stanisław Kłysz. Brzeszcze to jedna z 4 kopalń Kompanii Węglowej wytypowana do likwidacji w rządowym programie restrukturyzacji górnictwa. Blokada drogi to już kolejna akcja protestacyjna w obronie kopalni zorganizowana przez lokalną społeczność. 9 stycznia mieszkańcy Brzeszcz przeprowadzili pikietę przed kopalnią, w której wzięło udział ok. 3 tys. osób. Przed bramą zakładu stanęło też namiotowe miasteczko protestacyjne.

[AKTUALIZACJA GODZ. 18.30] Komunikat Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego po rozmowach z delegacją rządową w dniu 11 stycznia w Katowicach:

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy oświadcza, że przebieg rozmów prowadzonych z delegacją rządową w Katowicach 11 stycznia wyraźnie pokazał, iż tzw. plan restrukturyzacji Kompanii Węglowej jest programem o charakterze tylko i wyłącznie politycznym. Dla autorów tego programu nie liczą się ludzie pracujący w kopalniach, nie liczy się Śląsk i sytuacja społeczno-gospodarcza w tym regionie, nieważna jest przyszłość górnictwa. Ten program ma na uwadze wyłącznie fakt, że za kilka miesięcy odbędą się wybory parlamentarne i tylko z tej perspektywy tworzono ów dokument. O politycznym, a nie naprawczym charakterze tego programu świadczą też publiczne wypowiedzi prominentnych polityków koalicji rządzącej o rzekomych, ogromnych dopłatach podatników do polskiego górnictwa. To są kłamstwa mające na celu deprecjonowanie górników w oczach opinii publicznej, napuszczanie na środowisko górnicze innych grup społecznych. Wobec powyższego oświadczamy, że podtrzymujemy deklarację gotowości do wznowienia rozmów, o każdej porze dnia i nocy, jeśli na czele prowadzącej rozmowy delegacji rządowej stanie szef rządu, czyli Pani Premier Ewa Kopacz i będą one dotyczyć programu dla całego górnictwa węgla kamiennego w Polsce, a nie tylko dla jednej ze spółek. Chcemy też wyraźnie przypomnieć i podkreślić, że zasadniczym warunkiem rozmów i ewentualnego porozumienia jest wycofanie się rządu z wdrażania decyzji o likwidacji czterech kopalń. Pragniemy również wyrazić nadzieję, zważywszy na dotychczasowe doświadczenia i przebieg dzisiejszych rozmów, że w składzie delegacji rządowej znajdą się wyłącznie ludzie, którzy znają elementarne zasady dobrego wychowania, stosują je w praktyce i wiedzą, co to znaczy wzajemne poszanowanie stron.

Za Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Dominik Kolorz

[AKTUALIZACJA GODZ. 18.30] Wrócimy do rozmów, jeśli będzie z nami osobiście rozmawiała premier Kopacz - w rozmowie z DZ podkreślał Bogusław Ziętek, szef Sierpnia 80.

[AKTUALIZACJA GODZ. 17.15]
Zrzeszone w Ogólnopolskim Porozumieniu Związków Zawodowych Zrzeszenie Związków Zawodowych Energetyków i Federacja Związków Zawodowych Przemysłu Chemicznego, Szklarskiego i Ceramicznego w Polsce wsparły protestujących górników. Również Federacja Związków Zawodowych Przemysłu Chemicznego, Szklarskiego i Ceramicznego w Polsce wydała oświadczenie popierające górników. W przyjętym stanowisku związkowcy udzielają „pełnego poparcia dla organizacji działających w przemyśle węglowym w Polsce, które mają na celu obronę sprawy dla związkowców najświętszej, czyli miejsc pracy. W pełni solidaryzujemy się i w pełni popieramy wszelkie formy protestu, które służą tej najważniejszej dla nas sprawie”. Ich zdaniem „nadszedł czas, aby stanowczo powiedzieć „NIE” reformom kolejnego rządu, których największe konsekwencje ponoszą szeregowi górnicy”.

[AKTUALIZACJA GODZ. 16.38] Związkowcy opuścili salę rozmów i wyszli z budynku.



[AKTUALIZACJA GODZ. 16.30] Choć obrady odbywały się przy drzwiach zamkniętych, przez drzwi można było usłyszeć okrzyki "Złodzieje! Złodzieje!". W końcu związkowcy opuścili salę. "Min. Jaworowski nazwał to co robimy pajacowaniem." - stwierdził Bogusław Ziętek z Sierpnia 80.

[AKTUALIZACJA GODZ. 16.00] W rozmowach ze związkami zawodowymi biorą udział: Wojciech Kowalczyk, pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji kopalń węgla kamiennego, Jacek Męcina, sekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, Rafał Baniak wiceminister skarbu państwa Rafał Baniak oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Jaworowski.

[AKTUALIZACJA GODZ. 15.40] Związkowiec z ZZG w Polsce - w pierwszej godzinie rozmów strona związkowa zaproponowała by jedną z kopalń przeznaczonych do likwidacji przenieść do Tauronu. Strona rządowa mówi: nie da się. Porozumienia w tej kwestii nie ma.

AKTUALIZACJA GODZ. 15.30] Zakończyła się 5 minutowa przerwa, podczas której strona rządowa sprawdzała zapisy w ustawie. Związkowcy, którzy wyszli z sali pytani o nastroje przyznawali, że jest lepiej niż wczoraj.

Dariusz Potyrała z ZZG - jest lepiej niż wczoraj, bo udało nam się wymienić kilka zdań. Wczoraj nie można było rozmawiać. Chcemy kompleksowo załatwić całą sprawę dotyczącą wszystkich kopalń należących do Kompani Węglowej, łącznie z tymi, które są dobre. Mówiąc krótko oczekujemy programu naprawczego dla całej spółki. Jakoś dziwnie się stało, że przewijają jest temat kopalń do likwidacji. Tą kwestię chcemy załatwić w pierwszej kolejności. Na razie strona rządowa zastanawia się nad zapisami ustawy.

[AKTUALIZACJA GODZ. 14.15]


Z uśmiechem na ustach na salę marmurowa w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach wszedł Wojciech Kowalczyk, pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego. Spotkanie odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Górnicy są pełni nadziei, że dziś uda się dojść do porozumienia.

[AKTUALIZACJA GODZ. 13.45] Pierwsi związkowcy sa juz w urzędzie wojewódzkim. Rozmawiają z dziennikarzami. Podkreślają, ze gotowi sa na ciężkie rozmowy dotyczące restrukturyzacji górnictwa.

[AKTUALIZACJA GODZ. 12.20] O godzinie 14.00 ma nastąpić wznowienie rozmów między związkowcami a stroną rządową.

- Górnicy strajkujący pod ziemią chcą usłyszeć deklarację, że ich miejsca pracy nie zostaną zlikwidowane - podkreśla Dariusz Potyrała ze Związku Zawodowego Górników w Polsce. I jak dodaje, dlatego nie ma mowy o żadnych ustępstwach ze strony związków.

Zaznaczał też, że cieszy go fakt, iż pani premier przed wylotem do Francji publicznie upoważniła ekipę rządową do podejmowania decyzji odnośnie górnictwa. - To oznacza, że wypracowane przez nas rozwiązania będą mogły wejść w życie - dodał w rozmowie z DZ Potyrała.

Przypomnijmy, że wczoraj po niecałych dwóch godzinach związkowcy przerwali spotkanie.

[AKTUALIZACJA GODZ. 10.40] W kopalniach Kompanii Węglowej, w których trwa podziemny protest, odprawiane są niedzielne msze święte dla górników. Łącznie w 4 zakładach, które w rządowym programie restrukturyzacji górnictwa zostały wytypowane do likwidacji, pod ziemią przebywa ok. 2 tys. protestujących.

W kopalni Bobrek-Centrum Ruch Bobrek o godz. 10.00 rozpoczęły się dwie msze święte - jedno nabożeństwo na powierzchni, drugie pod ziemią, gdzie prowadzony jest protest. Na Ruchu Centrum msza święta dla górników rozpoczęła się o godzinie 7.00.

W kopalni Brzeszcze msza święta rozpocznie się o godz. 12.00 w cechowni kopalni. Również o godz. 12.00 odprawione zostanie nabożeństwo przed budynkiem dyrekcji kopalni Pokój w Rudzie Śląskiej.

Msza święta w kopalni Sośnica-Makoszowy Ruch Makoszowy rozpoczęła się o godz. 8.00. O godz. 9.30 w gliwickiej dzielnicy Sośnica spod apteki przy ul. Sikorskiego 45 wyruszły przemarsz mieszkańców miasta i rodzin protestujących górników przed bramę główną kopalni. Tam o godz. 10.00 zaczęłą się zostanie pikieta w obronie zakładu. O godz. 11.00 w cechowni Ruchu Sośnica rozpocznie się nabożeństwo.

***
W niedzielę, po godz. 5 rano sytuacja w poszczególnych kopalniach prezentowała się następująco: Na powierzchnię nie wyjechało:

- 364 osób z kopalni w Brzeszczach (woj. małopolskie);
- 80 osób z Kopalni Bobrek Centrum Ruch Bobrek (Bytom);
- 65 osób z Kopalni Bobrek Centrum Ruch Centrum;
- 47 osób z kopalni Sośnica Makoszowy Ruch Makoszowy (Zabrze);
- 177 osób z kopalni Sośnica Makoszowy Ruch Sośnica;
- 65 osób z kopalni Pokój (Ruda Śląska).

Dodatkowo 166 osób prowadziło protest na powierzchni Zakładów. Łącznie to 964 pracowników.

Zobacz też:
Protesty górnicze w sobotę. ponad 1500 pracowników strajkowało, rozmowy z przedstawicielami rządu zerwane

Strajk w kopalni Sośnica-Makoszowy. Rondo w Zabrzu zablokowane [ZDJĘCIA]

Strajk w kopalni Sośnica-Makoszowy. Prezydent Gliwic: nie przyjmuję likwidacji do wiadomości [ZDJĘCIA]

Protest w KWK Pokój przybiera na sile. Dziedzic: "Rząd nie traktuje nas poważnie" [ZDJĘCIA]

Trwa protest w kopalni Pokój. 102 górników pod ziemią, miasto zbiera śpiwory [ZDJĘCIA]

Czytaj także

    Komentarze (78)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Zamień kredyt na tańszy (gość)

    http://olx.pl/oferta/zamien-kredyt-na-tanszy-kredyty-gotowkowe-konsolidacyjne-CID619-ID8eYLW.html

    Anka (gość)

    Boże Ty to widzisz i nie grzmisz ? Jaki mamy durny naród. Tutaj nie chodzi o przywileje,tylko o zachowanie miejsc pracy. O węgiel,który jest niezbędny do ogrzania niejednego osiedla,a poza tym jest surowcem eksportowym. A naród co ? najchętniej sprowadziłby węgiel nawet z Chin,tylko żeby dokopać Ślązakom.
    To się nazywa katolickie państwo....

    Anka (gość) (witekwit)

    Jak jesteś taki mądry to zjedź na dół i popracuj tam przez tydzień. Jak można nazywać ciężko pracujących ludzi nierobami ?! Co żal d....ściska,że mają barbórki,trzynastki i ogólnie dobre wypłaty ? Poza tym mają pylicę,kłopoty ze wzrokiem,nie jeden z nich nie dożył emerytury,bo zginął na kopalni...

    Mała (gość) (Sprawiedliwy)

    Ja proponuje zmniejszyć diety poselskie,odprawy dla ministrów itd.itp. Od razu znajdą się pieniądze na górnictwo,służbę zdrowia i szkolnictwo. Skoro przeciętny Polak musi wyżyć za 1500 zł miesięcznie,czasem nawet za trochę mniej,to czemu ci z rządu mają mieć się lepiej. Co to pępki świata ,mają inne żołądki niż przeciętny Kowalski ?

    Franz (gość)

    Bo trzeba było się uczyć, też byście na Grubie mogli robić. Teraz was zawiść zżera że tyrać musicie do 67!

    emeryt (gość)

    Ile tak naprawdę pracuje ciężko w kopalni ? Około 30 % ,to PRG (budowa chodników i.t.p.) w przodkach i przy sekcjach ,niektórzy ślusarze dołowi i to by było na tyle !!!!!!!!!!!! Reszta się wozi ,nie mówiąc o górze .No i rodzynkach na kopalniach ,czyli Związkach Zawodowych .Ci ostatni to ewenement w skali Świata !!!!!!!!!!!!

    taka prawda (gość)

    Rozgonić to dziadostwo ! Jak padały inne zakłady nawet te co przynosiły zyski, to hanysy jak zwykle mieli wszystkich w d ...e ! Zabrać przywileje i nie dawać nawet złotówki na ratowanie nierentownych kopalń .

    HANYS (gość)

    A JAK HUTY LIKWIDOWALI I INNE ZAKŁADY TO TAKIEGO SZUMU NIE BYŁO WESCIE IM BARBURKI 13 I RESZTA DODATKÓW TO KOPALNIE POCIAGNA

    Rob (gość)

    Choć swoją drogą. Jak pomyśle, że 16mln złotych na jakąś tam świątynie opatrzności nie uszczupli budżetu - to niech sobie strajkują. Przecież państwo bogate

    Mars (gość)

    Noo, a nic nie pomoże kopalni bardziej stanąć na nogi niż kolejne strajki i zatrzymanie wydobycia :)
    Sami sobie gwoździe w trumne wbijacie górniki.

    Skoro jest kiepsko, trzeba ciąć koszty. A nie wiecznie chcieć więcej i więcej. Kapitalizm mamy.
    Zakład do którego ciągle trzeba dokładać należy albo zrestrukturyzować, albo zamknąć.
    Owszem, ludzi szkoda. Miejsc pracy szkoda.
    Ale sami sobie strzelacie w stopę.
    Bo np. po co emerytowi z kopalni, mieszkającemu w bloku 3T węgla? Logiczne - na handel.
    Chcieli im odebrać to były strajki i awantury. I tak kolejne miliony wypływają. Przywileje, talony, premie. Mimo iż zyski kopalni zerowe i trzeba dopłacać.
    Wiec albo sami sobie ograniczycie, albo kop w cztery litery i szukajcie innej pracy.
    Tak wygląda wolny rynek. To nie komuna.

    Sprawiedliwy (gość)

    Najpierw zlikwidować związki zawodowe gornikom( 16 rożnych- najlepiej zarabiający związkowiec ma 183 tys zł rocznie),powlepiac mandaty wszystkim co stali na torach( minimum po 5 tys zł na lebka), zabrać barborki, olowkowe( dopłata dla dzieci górników uczących sie), deputaty na węgiel lub sam węgiel ( bo pracownik huty- stali nie dostaje, ani piekarz chleba nie dostaje), wyjazdy na wycieczki i rożnego rodzaju bale i przedstawienia dla związkowców i przydupasow dyrektorów.
    Zlikwidować karczmy piwne dla gornikow( dla hutników rownież bo tez maja),
    DZIEKI TEMU KOPALNIE STANA SIE NAJBARDZIEJ RENTOWNYMI ZAKŁADAMI PRACY W POLSCE.

    mąż żony (gość)

    Nom sie noleży cztyrnastki, pitnastki, szestnastki, siedemnastki, bo my ciżko robimy, my robimy na Warszawe, na całą Polskę, na cały świat. Bez nos wszyscy umrom nawet murzyny i indianery. Wszyscy inni to nieroby. Nie domy się, ze...ramy się, ale nie damy, uff