W czterech kopalniach należących do Kompanii Węglowej w sobotę rano pod ziemią protestowało 1239 górników, kolejne 317 osób prowadziło protest na powierzchni - informują pracownicy Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

[AKTUALIZACJA GODZ. 17.25] Na spotkaniu z mediami obie strony rozmów komentowały ich dzisiejsze fiasko oraz aktualna sytuację.

Wojciech Kowalczyk, pełnomocnik ds. restrukturyzacji kopalń węgla kamiennego: Sytuacja jest bardzo napięta i poważna. Nie chcemy tego eskalować. Przyjechaliśmy do Katowic, na Śląsk w dobrej wierze. Złożyliśmy deklaracje, że wszystkie ustalenia i dojście do konsensusu i nowe rozwiązania zostaną przedstawione na najbliższej Radzie Ministrów. Chcemy rozmawiać i zostajemy na Śląsku.

Dominik Kolorz: Rozmowy zostały zerwany z winy strony rządowej, ponieważ nie możemy rozmawiać z delegacją rządową, która nie ma pełnomocnictw do uzgodnień, które byłyby wdrażane w życie. My również jesteśmy gotowi do rozmów o każdej porze dnia i nocy, ale z ludźmi z rządu, którzy jak coś z nami podpiszą, to wejdzie to w życie. Nie możemy podjąć rozmów z delegacją rządową, których skutek może być niewiadomy. Gdybyśmy dziś coś uzgodnili, to mogło się okazać, że jednak Rada Ministrów powie, że obowiązuje program przyjęty 7 stycznia. Nie wyobrażam sobie, by w takiej formule porozumienie, nawet jeśli byłoby zawarte, przyjęli ludzie pod ziemią. To strajkujący są najważniejsi, to oni decydują czy porozumienie będzie przyjęte czy nie. Tak jak powiedział minister Kowalczyk, że oni tu zostają i czekają, to my też jesteśmy i czekamy. Jeżeli jest taka wola, to niech przyjedzie pani premier Kopacz i niech jednoznacznie oświadczy, że to co uzgodnimy wchodzi w życie. A nie, żeby była taka ciuciubabka, jak w tej chwili: „mamy pełnomocnictwa, nie mamy, dzwonimy”. Znów zacytuję brutalnie i po górniczemu: my się w więcej w ciula robić nie damy.

[AKTUALIZACJA GODZ. 17.10] Rozmowy w dniu dzisiejszym nie zostaną wznowione. Stanie się to w niedzielę lub w poniedziałek.

[AKTUALIZACJA GODZ. 16.55] Nie osiągnięto porozumienia. Związkowcy zerwali rozmowy. [AKTUALIZACJA GODZ. 16.25] Były dwie przerwy w spotkaniu, w trakcie których Wojciech Kowalczyk kontaktowął się z premier Ewą Kopacz..

[AKTUALIZACJA GODZ. 15.25] Spotkanie przedstawicieli rządu z górniczymi związkowcami i samorządowcami odbywa się przy drzwiach zamkniętych.

[AKTUALIZACJA GODZ. 14.52] Dominik Kolorz tuż przed rozpoczęciem spotkania związkowców ze stroną rządową: - Podstawa rozpoczęcia rozmów jest taka: rząd ma się wycofać z likwidacji wszystkich 4 kopalń.

AKTUALIZACJA GODZ. 12.52] Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy WUD informuje, że wczoraj przeprowadzono kontrolę stężenia metanu w kopalni Brzeszcze, a dziś w kopalni Sośnica. Stwierdzono, że nie ma tam niebezpieczeństwa zapalenia sie metanu. Do niedzieli zostaną przeprowadzone kontrole w dwóch pozostałych strajkujących kopalniach.

[AKTUALIZACJA GODZ. 12.52] Tomasz Głogowski, rzecznik KW wyjaśnia: - W związku z pytaniami informuję, że władze Kompanii Węglowej nie zakazały odprawiania w najbliższą niedzielę mszy św. w kopalniach, gdzie prowadzone są protesty. Nabożeństwa zostaną odprawione na kopalnianych cechowniach i będą mogli wziąć w nich udział wszyscy pracownicy, również ci przebywający pod ziemią oraz rodziny górników. Ze względów bezpieczeństwa dyrekcje kopalń nie zgodziły się, aby msze św. odprawione zostały pod ziemią.

[AKTUALIZACJA GODZ. 11.40] O godz. 13.00 w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim odbędzie się spotkanie strony rządowej z samorządowcami. Na 15.00 planowane jest spotkanie ze związkowcami.

[AKTUALIZACJA GODZ. 11.00] Prezes Kompanii Węglowej i dyrektorzy kopalń zakazali organizowania w niedzielę mszy świętych dla protestujących pod ziemią górników. - To po prostu niewyobrażalny skandal, nawet za komuny nie było takiego zamordyzmu - powiedział Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Z prośbą o umożliwienie zjazdu pod ziemię kapłanom, aby mogli odprawić msze święte, wystąpili do kopalnianych i kompanijnych władz protestujący pod ziemią górnicy. Usłyszeli kategoryczne "nie". - Ludzie są oburzeni, bo to brzmi jak ponury żart. Zastanawiają się, kiedy zarząd Kompanii wyda zakaz czczenia św. Barbary jako patronki górników - dodaje Dominik Kolorz.

[AKTUALIZACJA GODZ. 10.40] Na godzinę 15.00 w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim zapowiadane jest spotkanie przedstawicieli rządu z... i tu iestety napływają sprzeczne informacje. Jedne źródła mówią, że to spotkanie z samorządowcami, inne - że jednak ze związkowcami. Także niektórzy przedstawiciele władz samorządowych oświadczają, że nikt im spotkania w UW nie zaproponował.

[AKTUALIZACJA GODZ. 9.35] Związkowcy górniczy stwierdzają, że nie zostali poinformowani o tym, by strona rządowa zamierzała się z nimi spotkać i nie przewidują obecnie spotkania z przedstawicielami rządu.

[AKTUALIZACJA GODZ 9.10] W sobotę na Śląsk udają się: pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Wojciech Kowalczyk, wiceminister skarbu państwa Rafał Baniak, wiceminister pracy i polityki społecznej Jacek Męcina oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Jaworowski.

Przedstawiciele rządu będą rozmawiać z władzami i samorządowcami z woj. śląskiego i małopolskiego na temat planu naprawczego dla Kompanii Węglowej. Na spotkaniu omówione będą także przygotowania w sprawie planu wspierającego rozwój gospodarczy i powstanie nowych miejsc pracy na terenach, w których będą wygaszane kopalnie.

***
W sobotę o godz. 05:00 na powierzchnię nie wyjechało nadal:
- 522 osób z kopalni w Brzeszczach (woj. małopolskie)
- 177 osoby z Kopalni Bobrek Centrum Ruch Bobrek (Bytom)
- 120 osoby z Kopalni Bobrek Centrum Ruch Centrum
- 154 osoby z kopalni Sośnica Makoszowy Ruch Makoszowy (Zabrze)
- 156 osoby z kopalni Sośnica Makoszowy Ruch Sośnica
- 110 osoby z kopalni Pokój (Ruda Śląska)

Protest górników związany jest z planowanym przez rząd zlikwidowaniem czterech kopalń - Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy, Brzeszcze i Pokój.



Zobacz też:
Strajk w kopalni Sośnica-Makoszowy. Rondo w Zabrzu zablokowane [ZDJĘCIA]

Strajk w kopalni Sośnica-Makoszowy. Prezydent Gliwic: nie przyjmuję likwidacji do wiadomości [ZDJĘCIA]

Protest w KWK Pokój przybiera na sile. Dziedzic: "Rząd nie traktuje nas poważnie" [ZDJĘCIA]

Trwa protest w kopalni Pokój. 102 górników pod ziemią, miasto zbiera śpiwory [ZDJĘCIA]

Wiadomości

Komentarze (107)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Ola (gość)

prezesi dostają horrendalne wypłaty, skoro spółka chyli się ku upadkowi? I jakie są te wynagrodzenia i odprawy kadry zarządzającej? Przykładem może tu być Jolanta Strzelec-Łobodzińska. Była wiceminister gospodarki prezesem Kompanii została w 2011 roku i kierowała spółką przez kolejne 3 lata. Miesięcznie zarabiała ok. 80 tys. zł., a gdy odeszła na własne życzenie, wzięła jeszcze 2 mln zł odprawy!

Podobne pieniądze zarabiał jej następca Mirosław Taras. Prezes – który złotymi zgłoskami w historii Kompanii raczej się nie zapisze – stanowisko piastował niewiele ponad pół roku. Mimo to miesięcznie pobierał 80 tys. zł, a na koniec wziął jeszcze jedną pensję w ramach odprawy.

JA (gość) (jan2)

Porównując wartość opałową słomy i węgla stwierdzamy, że pod względem energetycznym 1 tonie węgla odpowiada około 1,5 tony słomy. W prostym rachunku wynika, że ze zbiorów słomy z 1 ha pola można przez cały sezon grzewczy ogrzać jeden domek mieszkalny o powierzchni 70-80 m.
Więcej na http://www.biopaliwa.org/sloma/

AB/CD (gość)

Gdyby obecnym bonzom, którzy zarządzają kopalniami dać pod swoją kuratele hurtownię piasku na Saharze, doprowadzili by ją do bankructwa. Tacy są zdolni.

Syry (gość)

To co przynosi straty, musi być zlikwidowane. Jeżeli ktoś, kto prowadzi własną działalność gospodarczą i na siebie nie potrafi "zarobić", to tą działalność likwiduje. Nie idzie pod Sejm i nie podpala opon, nie skarży się, nie krzyczy, że mu się należy, pomimo że opłaca większą składkę ZUS.

realista (gość)

Dać im te kopalnie za darmo .Niech się rządzą jak są tacy mądrzy . Tylko nie dawać więcej nawet złamanego grosza. Skoro uważają,że można to proszę bardzo bierzcie w swoje ręce to dziadostwo ! Ciekawe ilu ludzi zwolnicie żeby dalsze funkcjonowanie się wam opłaciło ?!

Ola (gość)

Rok 2015 będzie kolejnym, w którym przybędzie urzędników w administracji publicznej. Władza ma coraz więcej pomysłów na różnego rodzaju nowe instytucje, agencje i fundusze działające na koszt podatników. Dzięki temu na urzędnicze wypłaty wydamy o 500 mln zł więcej niż w roku ubiegłym, urzędnicze "trzynastki" pochłoną aż 5 miliardów złotych, a średnia pensja pracownika administracji przekroczy 4,8 tys. zł. To nie powinno nas jednak dziwić, bowiem przykład rozrostu biurokracji idzie z samej góry. Premier Ewa Kopacz nie tak dawno powołała kolejnych pełnomocników rządu numer. Byli to pełnomocnik nr 18. (ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego), nr 19. (ds. projektu ustawy o zdrowiu publicznym) oraz 20. (ds. bezpieczeństwa w szkołach). Teraz przymierza się do powołania kolejnego pełnomocnika - numer 21. - ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jak tak dalej pójdzie liczba specjalnych pełnomocników rządu do końca tego roku przekroczy 30

Sprawiedliwy (gość)

Najpierw zlikwidować związki zawodowe gornikom( 16 rożnych- najlepiej zarabiający związkowiec ma 183 tys zł rocznie),powlepiac mandaty wszystkim co stali na torach( minimum po 5 tys zł na lebka), zabrać barborki, olowkowe( dopłata dla dzieci górników uczących sie), deputaty na węgiel lub sam węgiel ( bo pracownik huty- stali nie dostaje, ani piekarz chleba nie dostaje), wyjazdy na wycieczki i rożnego rodzaju bale i przedstawienia dla związkowców i przydupasow dyrektorów.
Zlikwidować karczmy piwne dla gornikow( dla hutników rownież bo tez maja),
DZIEKI TEMU KOPALNIE STANA SIE NAJBARDZIEJ RENTOWNYMI ZAKŁADAMI PRACY W POLSCE.

Ola (gość)

Powoli zaczynam rozumiec Platformę Obywatelską. Dzisiaj w jednym z programów pod strajkującą kopalnią, górnicy powiedzieli to co uświadamia opór rządu. Otóż w kopalni tej wybudowano za kiladziesiąt milionów nowoczesną "odzyskownię" metanu która "produkuje" metan dający rocznie kilka milionów dochodu. W kopalni tej uruchomiono właśnie nowe bardzo dobre złoże. A co najciekawsze to to że na hałdach kopalni leży wydobyty, dobrej jakości wegiel w iliości... 600 tysięcy ton. Ludzie tylko nie wiedzą dlaczego wegiel leży na hałdach a pod kopalnią zawsze stoja długie kolejki po węgiel.
Ktoś kto już zapewne sie czi na tego "bankruta" (bo za bankruta nie płąci sie dużo) to dobrze wie że wystarczy tylko sprzedać wydobyty wegiel i juz sie wychodzi na czysto kilkaset milionów a nowoczesna kopalnia jest juz gratis. zwiń

ywaldbryjtel (gość)

Mocie bardzo cienkie relacje . Cenzure widac ,slychac i czuc.....juz tu nie wejde i z moja opinie podziele sie szeroko...hihihi....

Jan (gość) (jan2)

Będę kupował tam gdzie taniej pajacu !!! Zabrać wam przywileje ,i pozamykać nierentowne kopalnie ! Żyj pajacu jak reszta Polski !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!