Księży będzie więcej

  • Dziennik Zachodni

Agata Pustułka

Przemek Lech z Wolbromia jest jednym z szesnastu młodych chłopaków, którzy 14 września rozpoczną przygotowanie do kapłaństwa w Wyższym Seminarium Duchownym diecezji sosnowieckiej. - Do decyzji dojrzałem dwa lata temu. Byłem ministrantem zafascynowanym liturgią - twierdzi Przemek, którego starszy brat jest już klerykiem.

Jak się okazuje, kapłaństwo jako życiową drogę w tym roku wybrała rekordowa liczba osób. Np. w Wyższym Seminarium Duchownym w Katowicach na pierwszym roku naukę zacznie 41 osób, czyli o 14 więcej niż rok temu. - Powodów tej sytuacji jest wiele - beatyfikacja ks. Popiełuszki, który jest ponadczasowym wzorem kapłana, zakończony rok kapłański, gdy modliliśmy się o wzrost powołań - wylicza ks. Bernard Rak z katowickiego seminarium. - W naszym przypadku to także bardzo aktywna praca duszpasterska, którą prowadzimy nie tylko podczas zajęć, ale też organizując wycieczki w góry - dodaje.

Pozytywny wizerunek księży kreują seriale. Każdy odcinek "Ojca Mateusza", opowiadający o przygodach detektywa w sutannie, śledzi ok. 4 mln Polaków, a "Plebanii" prawie 3 mln. - Z przekazów tych wynika, że dobrze być księdzem, bo posłannictwo to zapewnia niezły byt i pozycję - twierdzi medioznawca prof. Krystyna Doktorowicz. Jej zdaniem filmy pokazują atrakcyjny, ale zbyt sielankowy obraz życia księdza. - Tymczasem mamy do czynienia z boomem laicyzacji, a newsy dziennikarskie poświęcone są problemom Kościoła np. aferom pedofilskim - ocenia.

Socjolog kościoła prof. Wojciech Świątkiewicz nie wiąże wzrostu powołań z serialową popularnością duchownych. - Można mówić o wielu czynnikach związanych z powołaniami, z których chyba najważniejszy jest wpływ najbliższego środowiska - rodziny, miejscowego proboszcza - wyjaśnia naukowiec.

Ks. Paweł Łukaszka, były hokeista, zamiast wybrać karierę w NHL, 29 lat temu zgłosił się do seminarium. - To był okres fascynacji Janem Pawłem II i wiele osób wybierało drogę duchową. Pośrednik jest ważny, ale najważniejsza jest osobista relacja z Bogiem - przekonuje kapłan.

Przykład ks. Popiełuszki, ale też księży z seriali. Oto, co zachęca do kapłaństwa

Serial o księdzu Mateuszu, który między brewiarzem i wieczornym kazaniem ściga przestępców, wprowadzając w urokliwym Sandomierzu prawo i porządek, to telewizyjny hit. Co prawda codzienne życie statystycznego księdza (a jest ich w Polsce ok. 30 tysięcy w ponad 10 tys. parafii) odbiega od serialowego story, ale mimo to coraz więcej młodych mężczyzn wybiera stan duchowny.

W tym roku, po raz pierwszy od trzech lat, znacząco wzrosła liczba powołań i w Seminarium w Katowicach (o 14 osób więcej niż rok temu), i w Seminarium diecezji sosnowieckiej, która zwykle była w tej konkurencji w dole tabeli. Odzwierciedlają ten stan badania Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, z których wynika, że na jednego kleryka w diecezji katowickiej przypada 5,5 wiernych, co daje II miejsce w Polsce po Tarnowie (jeden kleryk na 5,3 wiernego).

- Wzrost powołań trzeba rozpatrywać w dłuższym okresie niż rok do roku. Zawsze buntowa- łem się przeciwko wpadaniu w skrajności - mówi nam prof. Wojciech Świątkiewicz, socjolog religii z Uniwersytetu Śląskiego, i dodaje: - Nie ma tu prostych odpowiedzi, bo przecież trudno się było spodziewać wzrostów powołań np. po aferach pedofilskich, jakie wstrząsnęły Kościołem i spowodowały ostrą reakcję papieża Benedykta XVI.

Ostoją religijności pozostaje Kościół katowicki, gdzie udział w niedzielnej mszy deklaruje prawie 44 proc. wiernych (28,7 proc. w diecezji sosnowieckiej).

Brewiarz i msza, czyli zwykły dzień z życia księdza

O swoim dniu pracy opowiedział nam ks. Dawid Kuczek, wikariusz z sosnowieckiej katedry:

g. 5.30 pobudka, poranny brewiarz, rozważania Ewangelii na temat z kalendarza liturgicznego,

7.00 msza święta,

7.30 śniadanie,

8.00 msza święta, dyżur w konfesjonale,

9.00-12.00 lub 12.00-16.00 lekcje religii w Zespole Szkół Specjalnych w Sosnowcu (ma 14 godzin tygodniowo),

13.00 lub 15.30 obiad,

16.00-17.30 popołudniowy brewiarz, raz w tygodniu dyżur w kancelarii,

18.00 wieczorna msza św., wygłoszenie kazania przygotowanego np. dzień wcześniej,

19.00 wieczorny brewiarz,

19.30 czas wolny - wizyta u rodziny, która mieszka w Sosnowcu, spotkanie ze znajomymi oraz księżmi z katedry. Jest ich 6 (5 wi-kariuszy i proboszcz),

21.00 przygotowanie się do zajęć w szkole, telewizja - ale mało, najczęściej programy informacyjne i audycje na kanałach naukowych, np. Discovery, bo ks. Kuczek, jako absolwent technikum elektronicznego, bardzo interesuje się naukowymi nowinkami,

22.00 trochę lektury. Ostatnio dostał od znajomych fascynującą książkę przygodową. Raz w tygodniu przysługuje mu dzień wolny. Jedzie wtedy np. w góry.

Dobra szkoła
Andrzej Stania, prezydent Rudy Śląskiej

W seminarium uczyłem się 2,5 roku, a z perspektywy twierdzę, że był to nieoceniony czas bardzo ważnego rozwoju, gdy ukształtowała się moja społeczna wrażliwość. Otrzymałem możliwość pogłębienia wiedzy z wielu dziedzin - nie tylko historii Kościoła, greki i łaciny, ale też kosmologii i logiki. To była też niezła szkoła pięknego wysławiania się oraz nabycia procentujących potem umiejętności w nawiązywaniu kontaktów.

ks. Paweł Łukaszka, były bramkarz reprezentacji Polski w hokeju

Do seminarium wstąpiłem 29 lat temu, w chwili, gdy moja kariera sportowa rozwijała się w najlepsze. Były to czasy euforii związanej z pontyfikatem Jana Pawła II i na tej fali doszło do wzrostu powołań. Moim zdaniem różne są przyczyny wstępowania do seminarium, ale ten najgłębszy dotyczy relacji człowiek - Bóg i dotyka najbardziej intymnych przeżyć. Tak było w moim przypadku.

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3